Odpowiedź na wywiad… – czyli rozmowa z Waldemarem Trzaskowskim

Waldemar TrzaskowskiDo tej pory nie prezentował Pan swojego stanowiska w sprawach polityki, jaką prowadzi aktualny Burmistrz Łaskarzewa Lidia Sopel–Sereja. Czy coś się zmieniło?

W związku z publicznym dyskredytowaniem mojej osoby przez obecnego burmistrza Łaskarzewa Lidię Sopel–Sereję w wywiadzie udzielonym redaktorowi „Tygodnika Siedleckiego” Justynie Janusz zamieszczonym w nr 32, postanowiłem zabrać głos.

Wyników wyborów do samorządu miasta jak i wyborów na stanowisko burmistrza Łaskarzewa nie komentowałem. Mieszkańcy zdecydowali, kto ma ich reprezentować w Radzie Miasta, jak i kto ma być ich burmistrzem.

Moje kandydowanie na stanowisko burmistrza Łaskarzewa w 2010 r. nie było poszukiwaniem przeze mnie pracy, lecz spowodowane było tylko i wyłącznie troską o nasze miasto. Od 2004 r. pracuję w Warszawie. Od 2010r. do obecnej chwili nie wypowiadałem się na forach internetowych lub w lokalnej prasie na temat sposobu zarządzania naszym miastem przez L. Sopel–Sereję. Wywiad, którego udzieliła gazecie poruszył mnie, bo jest w swej treści nierzetelny wobec mojej osoby. Jeżeli p. burmistrz miała tyle czasu żeby szukać w archiwum miasta tego wszystkiego, czego dokonałem w latach 2001-2004 to musi być tego powód. Okazuje się, że tym powodem jest świadomość Lidii Sopel–Serei, że w przypadku niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia referendalnego o fotel burmistrza Łaskarzewa będzie walczył Waldemar Trzaskowski i dlatego trzeba straszyć społeczeństwo naszego miasta moją osobą.

Pragnę uspokoić samą Lidię Sopel–Sereję i jej zwolenników, że nie zamierzałem i nie zamierzam w przyszłości kandydować do fotela, który dziś zajmuje. Praca na tym stanowisku mnie nie interesuje.

Służyłem zawsze naszemu miastu i jego mieszkańcom, piastując różne funkcje społeczne, czego owocem jest tyle obiektów z zakresu utrwalania historii i kultury Łaskarzewa.

Mieszkańcy to wiedzą, lecz burmistrz już nie.

Dlaczego wypowiedź Lidii Sopel–Serei dla „TS” nierzetelnie odnosi się do Pana działalności na stanowisku Burmistrza?

Burmistrz Lidia Sopel–Sereja penetrując archiwum urzędu miasta doszukała się tylko dokumentów związanych z moimi wyjazdami służbowymi z czasów, gdy byłem burmistrzem. Wykazała, że 43 razy wyjeżdżałem do sądów i 21 razy na szkolenia i konferencje. Wyjazdy do sądów podyktowane były toczącymi się rozprawami z powództw kierowanych przeciwko Urzędowi Miasta w Łaskarzewie, którego reprezentowałem przed sądami. Były to rozprawy tzw. afery śmieciowej, blokady konta bankowego lub dotyczące zaległości płatniczych powstałych za mojego poprzednika i inne.

Pani Sopel–Sereja poddaje w wątpliwość celowość szkoleń i konferencji na które wyjeżdżałem. Przecież niektóre z nich były obligatoryjne, inne służyły pogłębieniu wiedzy wynikającej ze zmiany przepisów Kpa, ustawy o systemie oświaty, ustawy prawo budowlane, ustawy o finansach publicznych.

Jeżeli są dokumenty związane z moimi wyjazdami służbowymi – bo powinny być – to dlaczego Lidia Sopel–Sereja nie odniosła się w swojej wypowiedzi do tego, co zostało wykonane w latach 2001-2004. Było to zamierzone i miało na celu zdyskredytowanie mojej osoby jako burmistrza w zakresie realizowanych inwestycji w Łaskarzewie w tamtym czasie.

Pani Burmistrz podniosła kwestię zatrudnienia zastępcy burmistrza. Było to wypełnienie ustawy o samorządzie i umowy między Radą i Burmistrzem. W tym czasie nie było na etacie Sekretarza Urzędu Miasta.

Burmistrz Sopel–Sereja przy tej okazji ubolewa, że ze wszystkim ma sobie radzić sama – przecież jest zatrudniony sekretarz Urzędu Miasta na dobrze płatnym etacie. Jest to zakłamywanie prawdy.

Źle to świadczy o osobie zaufania publicznego, jaką jest burmistrz, który moją niespełna 3-letnią pracę na stanowisku burmistrza Łaskarzewa sprowadziła tylko do wyjazdów służbowych.

Jeśli wypowiedź dla „TS” była nierzetelna, to czego w niej zabrakło?

Pozwolę sobie przedstawić te inwestycje, które w latach 2001-2004 zostały wykonane. Tego wyliczenia bym nie zrobił, ale zostałem do tego zmuszony:

  • oddano do użytku dwie kondygnacje budynku Liceum Ogólnokształcącego, co w radykalny sposób poprawiło bazę dydaktyczną Zespołu Szkół, zwiększając ją o kilka sal lekcyjnych z wyposażeniem,
  • dokonano wymiany pokrycia dachowego na parterowej części budynku Zespołu Szkół Nr 2 przy ul. Kolejowej,
  • dokonano wymiany pokrycia dachowego na budynku OSP,
  • wykonano instalację wodociągową dla Osiedla Ogrody za cmentarzem,
  • wykonano wodociąg do Osiedla Pollena,
  • wykonanie karosażu samochodu bojowego dla OSP Łaskarzew,
  • wykonanie nawierzchni bitumicznej na ulicy Kolejowej z powodu pękania ścian kościoła,
  • wykonanie nawierzchni bitumicznej na ul. Szkolnej,
  • wykonanie nawierzchni betonowej na ul. Garncarskiej,
  • utwardzenie betonowe i brukowe na ul. Białej po zakończonych pracach wodno-kanalizacyjnych,
  • utwardzenie betonowe ul. 11-Listopada,
  • wykonanie zbiornika retencyjnego na rzece Promnik,
  • Wykonanie przez PZD nawierzchni asfaltowej na ul. Garwolińskiej,
  • wykonanie nawierzchni betonowej na Osiedlu „Pod Lasem” przy bardzo dużej pomocy mieszkańców,
  • wybudowano pomnik Kwatera Żołnierzy Września 1939 bez udziału środków miasta
  • inicjowanie prac, które przyczyniły się do powstania orkiestry dętej w Łaskarzewie, jak i pozyskanie 25 kompletów mundurowych dla tej orkiestry.

Pomimo tych wydatków inwestycyjnych – na które składały się środki pozyskane z zewnątrz: MEN, WFGiOŚ, Urzędu Marszałkowskiego, Urzędu Wojewódzkiego i innych oraz środki własne Urzędu Miasta – systematycznie co roku zmniejszało się wielomilionowe zadłużenie powstałe za mojego poprzednika.

Ten fakt miał ogromne znaczenie dla inwestowania w naszym mieście. Wielkość poprzednich zadłużeń nie pozwalała na prowadzenie strategicznych inwestycji.

Bardzo proszę o skomentowanie działań aktualnego Burmistrza Łaskarzewa i aktualnej sytuacji w mieście?

Będąc mieszkańcem Łaskarzewa postanowiłem odnieść się do tej publikacji w gazecie oraz do obecnej sytuacji związanej z referendum w sprawie odwołania burmistrza Łaskarzewa przed końcem kadencji. Poczynania Lidii Sopel–Sereji w procesie zarządzania miastem spowodowało duże niezadowolenie mieszkańców.

Zarządzanie gospodarką wodno-kanalizacyjną przez Panią Burmistrz od początku jej kadencji, to pasmo nieprawidłowości, naruszeń prawa i działanie na szkodę mieszkańców. Burmistrz uznała, że najlepszą formą jest dzierżawa tej infrastruktury i pod te założenia na wiele miesięcy przed przetargiem zaprosiła właściciela firmy „Elmar” z Piaseczna do dyskusji nad przejęciem tej instalacji przez tego właściciela. Jest to nieprawidłowość prawna wynikająca z ustawy o zamówieniach publicznych.

Kolejnym naruszeniem prawa jest wydłużenie czasu trwania dzierżawy z 10 do 15 lat w specyfikacji przetargowej, na podstawie której przeprowadzono przetarg. Rada wyraziła zgodę na dzierżawę tej infrastruktury na lat 10, a burmistrz zwiększyła samowolnie do lat 15.

Bez uchwalonego Regulaminu na dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków burmistrz podpisała umowę powołując się w niej na Regulamin którego nie było. Są to wymagania prawne które nie były respektowane. Przygotowane przez burmistrza projekty w tej sprawie i uchwalone przez Radę Miasta były uchylane przez Wojewodę Mazowieckiego ze względów prawnych. Po wielu miesiącach burmistrz przedłożyła Radzie Miasta propozycję cenową zawartą w projekcie uchwały, nie znajdującą uzasadnienia w kalkulacji wnoszonych opłat przez mieszkańców Łaskarzewa za dostarczoną wodę i odbiór ścieków komunalnych. Propozycja ta po wielu perturbacjach nie została przyjęta przez Radę Miasta. Można powiedzieć, że był to bojkot rady w tej sprawie.

Gdyby te stawki w uchwale zostały przyjęte, przy uwzględnieniu poniesionych kosztów eksploatacyjnych przez miasto w 2011r to zyski firmy „Elmar” sięgałyby kilkaset tysięcy złotych. Jest to bardzo jaskrawy przykład działania burmistrza na szkodę mieszkańców miasta. Nasze pieniądze wędrowałyby do Piaseczna a nie pozostawałyby w mieście. Nie było zgody na tak drastyczną podwyżkę. W wyniku sprzeciwu mieszkańców i wymuszonej postawie radnych propozycja burmistrza nie została przyjęta. W konsekwencji takiego stanowiska Rady Miasta dzierżawca rozwiązał umowę z miastem na zarządzanie instalacją wodno-kanalizacyjną w mieście. Przez wiele miesięcy nikt nie pobierał opłat za dostarczoną wodę i odbiór ścieków, powstał bałagan który nie został rozwiązany do obecnej chwili. Stało się to tylko i wyłącznie z winy burmistrza.

Upór Lidii Sopel–Sereji trwa nadal. Kolejna propozycja cenowa została przyjęta przez Radę w swojej większości w uchwale i obecnie wynosi łącznie 11,83 zł za dostarczony 1m3 wody i odbiór 1m3 ścieków, przy czym 4,84 zł będzie stanowiło dopłatę z budżetu miasta do 1 m3 ścieków, to też są pieniądze mieszkańców Łaskarzewa.

Te wszystkie poczynania pani burmistrz na przestrzeni ostatnich miesięcy w zarządzaniu gospodarką wod-kan to totalny bardak, nieodpowiedzialność władzy i narastająca niefrasobliwość. A może są to dobrze przemyślane działania mające na celu interes, ale nie mieszkańców Łaskarzewa?

Szanowni mieszkańcy Łaskarzewa, przemyślcie i rozważcie te czyny i decyzje burmistrza Lidii Sopel–Serei, które będą skutkowały niewspółmiernym obciążeniem mieszkańców w stosunku do kosztów eksploatacji instalacji wod-kan w mieście przez następne lata.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Eryk Laskowski

Tagi: , ,

57 komentarzy do “Odpowiedź na wywiad… – czyli rozmowa z Waldemarem Trzaskowskim”

  1. * napisał(a):
    19 sierpnia 2012 godz. 18:14

    Bardzo ciekawy artykuł obrazjuący w jaki to sposób pani burmistrz zarządza miastem poniewierając przy tym innych ludzi. Są to same intrygi. To co Ona wykonała dla miasta to rzecz normalna i naturalna. Bo przecież bierze za to pieniądze i jest od tego, ale to co wyczynia z gospodarką wod-kan to KPINY z mieszkańców a tym samym z całego miasta. No cóż, czas pokaże co z tego wyjdzie. Znając życie, ockniemy się jak złotówki zaczną ubywać nam z kieszeni płacąc o wiele za dużo za wodę i ścieki. Ja wtedy podziękuję za to tym zaślepionym radnym a w zasadzie bezradnym!!!!!!!!!!

  2. Natka napisał(a):
    19 sierpnia 2012 godz. 21:10

    Sam temat cen nie stanowi problemu,poniewaz wzrost byl nie unikniony.Problemem jednak jest SPOSOB zalatwienia tego tematu.Poczawszy od podjetej decyzji o dzierzawie to bylo wyjscie przed szereg.Z gory zalozone,ze bedzie tak jak JA CHCE.Dlatego organizowane paraspotkania z mieszkancami stanowily tylko przykrywke podjetej wczesniej decyzji.Zreszta przypomnijmy sobie,ze sugestie mieszkancow byly zgola odmienne od dzierzawy,czy sprzedazy.Co gorsza,jak wynika z wypowiedzi p.Waldemara rozmowy z Elmarem byly juz wczsniej prowadzone,przed Uchwala Rady.Karykodna postawa jest forsowanie podwyzki 400% bez uzasadnienia,bez dokladnej analizy kosztow.No coz,mozna powiedziec chcielismy to mamy-szeryfa LUSI /jak sie kiedys okreslila w wywiadzie/ Tylko Lusii robila wszystko aby decyzje jej przynosily rozwoj Wilkowyji i korzysc mieszkancom.Tu dzialania sa przeciwne.Od pierwszych dni zaczelo sie myslenie jak pozbyc sie klopotow,ktore zmuszaja do myslenia i dzialania a wiec,moze sprywatyzowac Zespol Szkol nr.2,moze przekazac Staroscie liceum w 1/co w rezultacie skonczylo by sie likwidacja/,moze zlikwidowac ZGK,moze sprywatyzowac wodociag i kanalizaje? O kej.TERAZ MOGE POSIEDIEC ZA BIURKIEM i czekac do 1 na wyplate.

  3. przyjezdny napisał(a):
    20 sierpnia 2012 godz. 13:27

    Ten pan, to niech najpierw sam dokona rachunku sumienia a dopiero zabiera głos.

    Posiadał dwa ujęcia wody, odprowadzał wodę i ścieki z dwóch, a umowę miał na jedno. Teraz to działacz dla dobra mieszkańców, tak jak inni, którzy tylko stawiają zarzuty bez przedstawienia dowodów. Jak się dokładnie przyjrzeć to okazuje się że np. nie płacą za wodę, czy ścieki – czyli kradną, żerują na innych mieszkańcach.

    Jak by wszyscy płacili to i ceny były by niższe. Jak zaczęto ich wyłapywać to podniósł się krzyk, można się domyślać przez kogo, a inni próbują załatwić swoje interesy.

    Pani Burmistrz jak zaczęła robić porządek to niewygodna, bo ma charakter i mimo. że firma rozwiązała umowę to dalej, jak pan pisze, upierała się przy swoim.

    A może taka jest prawda, że w chwili obecnej trzeba dopłacić by mieszkańcy nie musieli płacić zbyt wysokich cen z powodów zawinionych przez innych. Jak się ich wyłapie będzie taniej, a przynajmniej będzie wiadomo, że nie płacę za kogo innego. Oczyszczalnie też wybudowano inną niż powinna być.

    Czym się różnią obecne ceny od zaproponowanych w kwietniu? W kwietniu była propozycja dopłaty 2 zł do metra ścieków teraz miasto dopłaca 4,83zł, a mieszkańcy płacą podobnie. Pozostaje jeszcze kwestia rozliczenia się z firmą za poniesione nakłady na majątku Miasta, czyli trzeba będzie jeszcze dopłacić.

    To Radni Miasta podjęli uchwałę o dzierżawie, Pani Burmistrz zaproponowała takie rozwiązanie z którym większość się zgodziła. To Rada decyduje poprzez uchwały co jest robione i jak są wydawane pieniądze, mamy demokracje i decyduje większość. Jeżeli decyzje są zgodne z prawem.
    To nie Pani Burmistrz o wszystkim decyduje i pan doskonale o tym wie .

    Jeżeli, Pani Burmistrz złamała prawo to należy złożyć doniesienie do prokuratury (taki jest obowiązek), a nie opluwać kogoś bez przedstawiania dowodów.

    Umowa została podpisana na 10 lat, a nie na 15 i to na etapie przetargu sprostowano urzędniczą pomyłkę.

    Ustawa nakazującą uchwalenie regulaminu weszła w życie w 2001r i wtedy już należało uchwalić regulamin. Miał pan zatem czas do 2004r – do czasu odwołania pana przez Wojewodę za nieprzestrzeganie prawa, niemal 3lata, więc czemu pan tego nie zrobił? Jak by wtedy pan to zrobił to by nie było „problemu”, który teraz jest wg pana .

    Dla ważności umowy, nie ma znaczenia kiedy zostanie uchwalony regulamin, tym bardziej że zgodnie z ustawą art 19 ust 1 na podstawie projektów regulaminu złożonych przez przedsiębiorstwa, to Rada po ich analizie uchwala regulamin, który obowiązuje na terenie miasta. Burmistrz w tej kwestii nie ma nic do „gadania” – może tylko wypowiedzieć swoje zdanie na ten temat lub zaskarżyć go (jeżeli jest sprzeczny z prawem) jak każdy obywatel którego to dotyczy.

    To przed podjęciem działalności przez przedsiębiorstwo winien być uchwalony regulamin. Obowiązujący regulamin został uchwalony 24 listopada 2011r a przedsiębiorstwo rozpoczęło działalność w zakresie dostarczania wody i odprowadzenia ścieków 1.01.2012r.

    Wojewoda uchylił uchwałę Rady w sprawie regulaminu raz, (postanowienie z dnia 26.09.2011r) a Pan pisze wielokrotnie.

    Tacy ludzie tylko gadają- opluwając innych bez dowodów, to w wg. słownika pieniacze. Niech pan nie miesza ludziom w głowach.

  4. eryk napisał(a):
    20 sierpnia 2012 godz. 14:23

    @przyjezdny
    Od razu muszę sprostować informację w komentarzu „przyjezdnego” dotyczącą cen.
    Otóż ceny „stare”, te proponowane w kwietniu, i te obowiązujące teraz BARDZO SIĘ OD SIEBIE RÓŻNIĄ.
    Po kolei:
    ceny „stare” – woda 2,2zł + ścieki 2,4 = 4,60zł/m3 łącznie od mieszkańców, do tego koszt obsługi kredytu na oczyszczalnię przez UM – w przeliczeniu ok. 5zł/m3 ścieków. Czyli łącznie budżet i mieszkańcy ponosili koszt ok. 9,60zł/m3 (woda łącznie z odprowadzeniem). Warto dodać, że szacunki wskazują, że ceny te pokrywały ówczesne koszty eksploatacji (wbrew temu, co twierdziła p. Burmistrz),
    ceny z kwietnia – woda 3,23zł + ścieki 7,19zł = 10,42zł/m3 (plus abonament, który dla uproszczenia pominiemy), do tego koszt obsługi kredytu na oczyszczalnię przez UM – w przeliczeniu ok. 5zł/m3. Czyli łącznie budżet i mieszkańcy ponosili koszt ok. 15,20zł/m3 – z tego mieszkaniec płacił 8,42zł a Miasto ok. 7zł,
    ceny aktualne – woda 2,59zł + ścieki 4,41zł = 7,00zł/m3, do tego koszt obsługi kredytu na oczyszczalnię przez UM – czyli tzw. „dopłata” 4,84zł/m3 ścieków. Czyli łącznie budżet i mieszkańcy ponoszą koszt 11,83zł/m3.
    Jak widać, ceny proponowane „pod firmę” ELMAR są zdecydowanie wyższe (wyższe o 30% niż obecne, które i tak są wyższe o 25% od cen „starych”). Przy okazji dygresja: rachunki te wskazują, że w Łaskarzewie, z punktu widzenia czysto ekonomicznego, dzierżawa ma sens wyjątkowo ograniczony…
    Dlatego też proszę „nie mieszać ludziom w głowie” w sprawie cen, bo ich wysokość tak naprawdę odgrywa sprawę kluczową. Protesty były właśnie w sprawie podwyżek a nie przeciwko robieniu porządków. To zwykła bzdura, że gdy „zaczęto ich wyłapywać to podniósł się krzyk” – kto, gdzie i kiedy w tej sprawie robił krzyk???

    Do reszty argumentów w komentarzu nie będę się odnosił – po pierwsze dotyczą bezpośrednie W. Trzaskowskiego (i mam nadzieję, że na nie odpowie), a po drugie – są to argumenty typu „a u Was Murzynów biją”…

    Może jeszcze warto dodać, że „przyjezdny” myli się także w kwestii przetargu. W jaki to niby sposób „na etapie przetargu sprostowano urzędniczą pomyłkę”? Proszę wejść na stronę BIP Łaskarzewa – w dokumentach przetargowych jest wyraźnie napisane o dzierżawie na 15 lat. Po prostu potem (tzn. po rozstrzygnięciu przetargu) p. Burmistrz podpisała umowę – tym razem niezgodnie z przetargiem – na 10 lat… i to jest całe „sprostowanie pomyłki”…

  5. * napisał(a):
    20 sierpnia 2012 godz. 16:50

    Cieszę się, że jest ktoś taki jak Pan Eryk- konkretny i rzeczowy człowiek, który ma głowę na karku i liczyć potrafi. W końcu tytuł doktora posiada. Mamy demokrację i decyduje większość. Jeżeli decyzje są zgodne z prawem- masz rację Panie Przyjezdny, tylko szkoda, że w radzie tą większość stanowią ludzie wątpliwej lotności umysłu. Pozdrawiam

  6. Student napisał(a):
    20 sierpnia 2012 godz. 17:05

    Chwali się Pan tym, co zrobili inni. Pieniądze na rozbudowę Liceum dała Wspólnota i firmy które wpłaciły za składowanie śmieci na naszym wysypisku a umowę z nimi zawarł Larkiewicz. Szkoda, że już Pan zapomniał, że to właśnie wtedy zwołane zostało referendum, a pieniądze trzeba było firmom oddawać, na czym Pan wskoczył na fotel burmistrza. Za remont dachu na OSP zapłaciła Straż, ul. Garwolińską zrobiło Starostwo a nie miasto, mieszkańcy zadbali sami o to by mieć dorgę, podobnie jak i było z pomnikiem na który złożyli się mieszkańcy, a Orkiestrę w dużej mierze ufundowała Gmina. Cytując klasyka w postaci Radnej Anny Laskowskiej – „jaka w tym zasługa burmistrza”? Żadna”
    A‌ kiedy było referendum w sprawie śmieci, też Pan deklarował, że nie jest zainteresowany fotelem burmistrza‌
    I nie chwali się Pan tak tą Warszawą, bo tam pracuje pół Łaskarzewa. Może napisze Pan prawdę gdzie Pan pracuje i na jakim stanowisku.

  7. Natka napisał(a):
    20 sierpnia 2012 godz. 18:07

    Idiotycznie wygladaja te wycieczki – zlosliwosci osobiste.Czym sa spowodowane?Moze wyzyciem sie na ….. np.sasiedzie,na kims kto moze nie odpowiedzial na pozdrowienie.Zapomnial jednak,ze jezeli posiada wiedze o naduzyciu zobowiazany jest zglosic do odpowiednich organow.Piszacy student wyraznie odczuwa gniecenie w dolku i troche zolci musi upuscic,przy okazji miesza sprawy,fakty,ale coz mamy demokracje/laskarzewska/.Co do laboratu przyjaznego to mozna sie zastanowic smiac sie czy plakac?Ktos kto poslusznie wysluchal promotora co ma napisac,pozniej pokrecil,pomieszal i napisal co mu w pamieci pozostalo.

  8. Natka napisał(a):
    20 sierpnia 2012 godz. 18:10

    PS.akapit dot.posiadania wiedzy o naduzyciu dot.przyjaznego-przepraszam

  9. przyjezdny napisał(a):
    20 sierpnia 2012 godz. 23:04

    Tak, Pan Eryk to bardzo lotny umysł jak dolicza do cen kwietniowych obsługę kredytu to wynosi ona 5 zl, a jak do cen obecnie obowiązujących to wynosi ona 4,84zł. Zapomniał dodać drobny szczegół: ceny z kwietnia zawierały zwrot kosztów poniesionych przez firmę z tytułu nakładów poczynionych na majątku Miasta, po to by woda spełniała parametry: zakupy pomp, wykonane remonty. Pewnie firma teraz zażąda zwrotu tych pieniędzy wraz z odsetkami. Ciekawe wtedy ile to będzie kosztować?

    Pominął tez przychody uzyskiwane przez Miasto z tytułu dzierżawy i podatków, ale to przecież, jakaś drobna kwota: trochę ponad 50 tys zł.

    Stare ceny też pokrywały ponoszone koszty – jak część kosztów było księgowanych w innych działach np energia elektryczna, a pracownicy urzędu wykonywali prace związane z gospodarką wodną np. pobieranie opłat, dokonywanie rozliczeń itp.

    Spuszczane ścieki do rzeki nie spełniały wymagań, natomiast woda nie nadawała się do picia. Ale co tam – to wszystko nieprawda co podaje Pani Burmistrz, Pan Eryk wie lepiej, pewnie od żony, bez sprawdzenia w dokumentach źródłowych, przecież przysięgał,że będzie jej wierny, więc musi jej wierzyć .

    W kwestii przetargu to na stronie internetowej BIP Łaskarzewa jest tylko ogłoszenie o przetargu, natomiast dokumentacja przetargowa, a tym samym i sprostowanie jest u zamawiającego tj. w Urzędzie Miasta.

    Panie Eryku, komu jak komu ale Panu administratorowi, nie wypada popełniać takich gaf bo inaczej to wygląda na celowe działanie w celu wspierania poglądów Pana żony.

    W pozostałych punktach są konkretne odniesienia do zarzutów stawianych Pani Burmistrz przez pana Trzaskowskiego, łącznie z podaniem podstawy prawnej i nie są to argumenty, jak Pan określił „a u Was Murzynów biją”…

    Szanowny Panie czy nie jest prawdą, że:

    – ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków obowiązuje od 2001r. i wtedy należało zacząc wprowadzać ją w życie – między innymi uchwalając regulamin.

    – po przedstawieniu projektu Regulaminu przez przedsiębiorstwa analizy dokonuje Rada i podejmuje w tej sprawie uchwałę

    – że to Rada, podejmuje decyzje, jak są wydawane pieniądze mieszkańców, jak jest zarządzane miasto.

    No cóż lepiej to skwitować „a u Was Murzynów biją”… bo inaczej Pan Eryk musiał by przyznać mi racje, że to Radni (w tym jego żona) są odpowiedzialni za podjecie pewnych decyzji, a nie Pani Burmistrz jak twierdzi pan Trzaskowski .

    Pani Burmistrz to może zgłaszać propozycje do Rady, a po podjęciu uchwał jest od ich realizacji.

    Ps. Nie wypada wspierać publicznie poglądów żony- radnej, uwikłanej w spór z Panią Burmistrz, poprzez wybiórcze podawanie faktów, gdy jest się administratorem strony, która mianuje się niezależną, tym bardziej że podobno powstała przy wsparciu środków publicznych.

  10. eryk napisał(a):
    21 sierpnia 2012 godz. 01:32

    @przyjezdny
    Znowu muszę sprostować informacje podane przez „przyjezdnego”, tym razem znacznie więcej:
    – do cen kwietniowych i „starych” dodałem „ok. 5zł” i tak też zostały określone ceny końcowe (tj. ok 9,6zł i ok. 15,20zł). To „ok.” czyli „około” oznacza, że nie mam w tej chwili możliwości wyliczyć z dokładnością do grosza, ile miasto wtedy dopłacało w przeliczeniu na 1m3 ścieków. Ale jeśli jest taka potrzeba, to poszperam w dokumentach i podam tę wielkość dokładnie. Tylko po co? Jaka jest praktyczna różnica między ok. 5zł a „dokładnym” 4,84zł? Według mnie żadna… to zwykłe „czepianie się słówek”.

    „Pominął tez przychody uzyskiwane przez Miasto z tytułu dzierżawy i podatków, ale to przecież, jakaś drobna kwota: trochę ponad 50 tys zł.” – pominąłem też przychody ELMARU z tytułu abonamentu (1100 gospodarstw z wodociągiem x 3,5zł + ponad 600 gospodarstw z kanalizacją x 3,5 zł, całość x 12 miesięcy = 71400zł netto). I co Pan(i) na to? Przecież wyraźnie napisałem, że pewne rzeczy pomijam dla uproszczenia rachunków…

    „Zapomniał dodać drobny szczegół: ceny z kwietnia zawierały zwrot kosztów poniesionych przez firmę z tytułu nakładów poczynionych na majątku Miasta, po to by woda spełniała parametry: zakupy pomp, wykonane remonty.” – nic nie zapomniałem, po prostu nie pisałem w ogóle o elementach składowych tych cen… To temat na oddzielną polemikę, w jaki sposób zawyżano koszty, np. dopisując jednorazowe wydatki inwestycyjne (które powinny być amortyzowane). Warto przy okazji dodać, że nie mamy żadnego wiarygodnego potwierdzenia wysokości nakładów poczynionych przez ELMAR (brak rachunków, faktur, szacunków rzeczoznawcy itd.). Warto też dodać, że przy wyliczaniu cen dla ELMARU-u zupełnie pominięto przychody z jednostek budżetowych, Straży, szkół itd. co także wpłynęło na zawyżenie cen.

    „część kosztów było księgowanych w innych działach np energia elektryczna, a pracownicy urzędu wykonywali prace związane z gospodarką wodną np. pobieranie opłat, dokonywanie rozliczeń” – to akurat też jest nieprawdą. Dane na temat kosztów mam bezpośrednio z UM, i wyraźnie są tam koszty pracowników, inkasenta, energii elektrycznej itd. Jeśli te koszty są nieprawdziwe (tj. za niskie) – to znaczy, że Urząd Miasta generuje „dziwne” dokumenty na własną niekorzyść… ale w tej sprawie proszę składać „reklamacje” nie u mnie.

    Chciałbym przy tym WYRAŹNIE PODKREŚLIĆ, że wszelkie wyliczenia i liczby, które podaję (i podawałem w innych komentarzach bądź artykułach) opieram na dokumentach, które pochodzą z Urzędu Miasta (są to np. kalkulacje do taryf cenowych, dane z budżetu, przedstawione przez UM koszty gospodarki wod-kan w latach 2010 i 2011 itd.). Proszę więc nie pisać, że podaję coś „bez sprawdzenia w dokumentach źródłowych” bo to zwykła nieprawda.

    Nie neguję nigdzie, że „spuszczane ścieki do rzeki nie spełniały wymagań, natomiast woda nie nadawała się do picia.” Proszę mi nie dodawać opinii, których nie wypowiadałem. Kłopot polega na tym, że za tę „czystą wodę” o której pisze „przyjezdny” być może przyjdzie nam słono zapłacić… W pełni rozumiem, że firma zainwestowała w infrastrukturę i z tego tytułu wzrosną ceny. To nie znaczy jednak, że mamy się godzić na nierzetelnie wyliczoną taryfę. Z moich wyliczeń – a proszę mi wierzyć, że zrobiłem takich dużo na przestrzeni ostatnich miesięcy – wynika, że stawki „z kwietnia” były grubo przesadzone. Aktualne są natomiast do zaakceptowania.

    Nie wiem, co „przyjezdny” miał na myśli pisząc „W kwestii przetargu to na stronie internetowej BIP Łaskarzewa jest tylko ogłoszenie o przetargu, natomiast dokumentacja przetargowa, a tym samym i sprostowanie jest u zamawiającego tj. w Urzędzie Miasta.”. Właśnie o tym pisałem – że w ogłoszeniu o przetargu jest podane 15 lat i tak też było podczas procedury przetargowej (tj. otwarcia ofert, wyboru oferenta). Nie ma czegoś takiego jak „sprostowanie” do przetargu… dopiero podpisana umowa określiła okres dzierżawy na 10 lat.

    Podsumowując – nie widzę żadnych gaf, których miałbym się wstydzić. Nie widzę też powodów, dla których miałbym kryć się z własnymi poglądami – dlatego że moja żona jest radną? Gdybym „zabanował przyjezdnego” – to faktycznie byłaby rzecz godna potępienia… ale nic takiego nie ma miejsca, proszę zwrócić uwagę, że na „Naszych Sprawach” komentarze są zróżnicowane – część za, część przeciw…

    Co do „Murzynów” – dalej podtrzymuję swoją opinię. „Przyjezdny” pisze:
    „Szanowny Panie czy nie jest prawdą, że:
    – ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków obowiązuje od 2001r. i wtedy należało zacząc wprowadzać ją w życie – między innymi uchwalając regulamin.
    – po przedstawieniu projektu Regulaminu przez przedsiębiorstwa analizy dokonuje Rada i podejmuje w tej sprawie uchwałę
    – że to Rada, podejmuje decyzje, jak są wydawane pieniądze mieszkańców, jak jest zarządzane miasto.”

    Wszystko powyższe to prawda, ale… co z tego? Czy to zwalnia AKTUALNEGO burmistrza bądź AKTUALNIE działające przedsiębiorstwo z przedstawienia propozycji Regulaminu w stosownym czasie? Nie! Rada nie ma tutaj inicjatywy – tak samo zresztą jak w kwestii ustalania cen. Ona tylko zatwierdza (bądź nie) przedstawione propozycje. Do podobnej sytuacja doszło w kwietniu. Pani Burmistrz usiłowała wymusić na Radzie podwyżkę m.in. argumentując, że „nie ma aktualnie obowiązujących cen”. Tylko, że sama takie powinna przedstawić jeszcze w ubiegłym roku, zanim „ELMAR” zaczął działać. A potem obwiniła Radę (pisząc skargę do Wojewody) za „bezczynność”. Demagogia naprawdę wysokich lotów…
    Cała ta argumentacja „przyjezdnego” w tym punkcie to dla mnie właśnie takie „odwracanie kota ogonem”. Niby prawda, tylko że nijak się nie odnosi do aktualnej sytuacji. Żeby nie być gołosłownym: „rada podejmuje decyzje” – tak, to całkowita prawda. Uchwaliła na przykład dzierżawę – bez żadnych kalkulacji, czy to się opłaca, czy nie, bez znajomości warunków na jakich będzie ogłoszony przetarg itd. Takich informacji po prostu nie było, nikt tego wtedy nie policzył. Po prostu p. Burmistrz skorzystała z sytuacji, że ma „koalicję” która uchwali to, co ona zechce – ale czy to usprawiedliwia Burmistrza z błędnych działań? Według mnie w ogóle. A już zupełnie nie pozwala twierdzić Burmistrzowi, że to „Rada podjęła taką uchwałę, a nie Burmistrz”. Przecież to ona jest inicjatorem pomysłu dzierżawy i go promuje ze wszelką cenę…

    Na koniec został jeszcze „hit” – tzn. stwierdzenie, że strona „NS” „podobno powstała przy wsparciu środków publicznych”. To oczywiście całkowita nieprawda… Nieładnie, nieładnie, widzę tutaj metodę „obrzućmy błotem, może coś się przylepi…”. Wypadałoby za to przeprosić, p. „przyjezdny”…

    Oj, rozpisałem się, dobranoc.

  11. przyjezdny napisał(a):
    21 sierpnia 2012 godz. 12:29

    Szanowny Panie, to Pan odwraca kota ogonem.

    Ja odniosłem sie do wypowiedzi Pana Trzaskowskiego, w której stawia zarzuty pani Burmistrz. Stąd moje pytania:

    – dlaczego on tego nie zrobił skoro ustawa obowiązuje od 2001r ?

    – dlaczego podaje nieprawdziwe fakty że złamano prawo podpisując umowę przed uchwaleniem regulaminu

    – dlaczego stawia zarzuty Pani Burmistrz że to ona jest winna za podjęte decyzje skoro to Rada podjęła uchwałę

    – dlaczego podaje nieprawdziwe fakty ( że projekty były uchylane jak tylko do jednego wojewoda miał zastrzeżenie.)

    – dlaczego obrzuca błotem innych że łamią prawo a sam jego nie przestrzega .

    Pan natomiast odnosi się ogólnie do stawek, a resztę poruszanych spraw kwituje stwierdzeniem „są to argumenty typu „a u Was Murzynów biją””. Następnie jak się wykazuje nieprawidłowości w Pańskich wyliczeniach i dodawanych kwot, odpowiada Pan, że przecież nic sie nie stało: jak raz dodaje kwotę 5zł, a w innym miejscu 4,84zł. Następnie pomija Pan znaczące koszty, które mają wpływ na wysokość taryfy (nakłady poczynione przez firmę wg. informacji pani Burmistrz wyniosły ok milion złotych ), ale jednocześnie porównuje Pan stawki. Jak się zwraca na to uwagę odpowiada Pan „nic nie zapomniałem, po prostu nie pisałem w ogóle o elementach składowych tych cen”… I to ma być z Pana strony rzetelna analiza?

    Tak samo, jak twierdzenie typu „To temat na oddzielną polemikę, w jaki sposób zawyżano koszty, np. dopisując jednorazowe wydatki inwestycyjne (które powinny być amortyzowane)”. W przedstawionych przez Panią Burmistrz wyliczeniach jest to amortyzowane, kwoty amortyzacji sa wyraźnie podane i nieprawdą jest, że poniesione nakłady są jednorazowo dopisane do stawek !!!!!!!!!!!

    Podobnie jak Pana stwierdzenie „…co z tego? Czy to zwalnia AKTUALNEGO burmistrza bądź AKTUALNIE działające przedsiębiorstwo z przedstawienia propozycji Regulaminu w stosownym czasie”. Szanowny Panie w sprawie uchwalenia regulaminu to juz pisałem, że wg. mnie został uchwalony tak, jak przewiduje to prawo. Mówiąc wprost: jeżeli złamano przepisy to proszę podać konkretnie, jaki przepis (artykuł) został złamany, a nie stawiać zarzuty bez konkretów i dowodów!!!

    Stare ceny pokrywały ówczesne koszty, tylko jaka była eksploatacja? Jak były odprowadzane ścieki i jaka była wod? Po co o tym pisać – lepiej przemilczeć. Pewnych rzeczy nie robiono, a ścieki okresowo zalewały posesje lub płynęły ulicami! Ale było taniej, no i niektórzy nie musieli płacić.

    Pan pisze tak jak Panu wygodnie, podobnie jak Rada ( przepraszam!!! część Radnych) w tym Pana żona, którą Pan wspiera manipulując faktami. Raz uchwala się stawki 2,2zł woda i ścieki 2,4zł, a za ok miesiąc 2,59zł woda, a ścieki 4,41zł + dopłata do ścieków 4,84zł. Jak wojewoda wytknął błędy za sprawą Pani Burmistrz i pogroził (czytaj: jak sie Rada nie dogada z Panią Burmistrz to wprowadzi komisarza), a Pani Burmistrz przy pomocy firmy zaczyna robić porządki z nielegalnymi podłączeniami, to co robi cześć Radnych bojąc sie o swoje stołki? (i kasę, bo dla wielu jest to źródło utrzymania). Organizują przy wsparciu osób nielegalnie korzystających z wodociągu i kanalizacji referendum bo wszystkiemu winna Pani Burmistrz!

    W kwestii wyrażania swoich poglądów, to oczywiście może je Pan mieć jak każdy, ale w tej sprawie przyzwoitość nakazuje, że nie powinno sięa być adwokatem we własnej(żony – radnej) sprawie. Uważam, że Pana rola w tej sytuacji wina sie ograniczyć do relacjonowania, a nie wyrażania opinii popartych nierzetelnymi danymi, jak chociażby w przypadku podanych kosztów za lata 2010-2011 przez Urząd miasta. Zostały one przygotowane przez zwolnioną Panią skarbnik, o których to Pani Burmistrz mówiła (nawet na sesji) ,że zawieraj błędy, o czym Pana żona była informowana. Pan tez bo na stronie sa relacje z sesji i posiedzeń komisji. W stenogramach z posiedzeń na pewno sa stosowne zapisy, wystarczy sprawdzić. Ale po co o tym pisać, skoro te wcześniejsze dane są w danej chwili wygodniejsze.
    Szanowny Panie, Pana komentarze sa tak samo rzetelne, jak i ci co organizują to referendum.

    Ps. Szkoda było mojego pisania. Tutaj niezależności to tylko jest w tytule strony.

  12. przyjezdny napisał(a):
    21 sierpnia 2012 godz. 13:18

    Aha – co do tego, iż napisałem że strona powstała ze środków publicznych – napisałem „podobno” bo takie miałem informację. Jeżeli jest to nieprawda, to oczywiście przepraszam.

  13. Zezem napisał(a):
    21 sierpnia 2012 godz. 14:07

    @ przyjazny,czytam twoje argumenty i stwiedrdzam,za wszelka cene bronisz poczynania i brak poczynan p.burmistrz.Nick „przyjazny” jakos mi nie pasuje do calosci.Stajesz sie” adwokatem diabla” probujesz bronic pozycji,ktora z zasady zaistnialych faktow jest przegrana i tak czy siak obciaza p.burmistrz.Co najwazniejsze nie moge zrozumiec przyjaznego kierunku.Przyjazny komu,bo napewno nie mieszkancom.Mozna odsuwac wszystkie zarzuty i obwiniac nimi innych,ale fakty swiadcza przeciw.Mysle pozatym ze masz okropny zal do niektorych/za co? to twoja tajemnica/ obwiniajac za to co bylo,co jest i co bedzie.Piszac bzdury o tych lewych podlaczeniach nie piszesz ze obowiazkiem administracji jest wykrywanie,karanie i zmuszanie do zaprzestania kradziezy.W wyliczeniach/a wlasciwie w zarzutach dot.wyliczen/ nie wzjales pod uwage,ze budzet Miasta bylby jeszcze dodatkowo obciazony za zluzyta wode i za scieki w szkolach i innych placowkach podlegajacych pod Samorzad, a jest tego sporo.

  14. Mokka napisał(a):
    21 sierpnia 2012 godz. 14:34

    Ja się tak zastanawiałam nad tą epistołą Pana Trzaskowskiego, jakie poruszenie wzbudzi – i jak na tą stronę, myślę, że żadne. Panie Eryku, trochę się martwię, czy Pan sobie nie dał zrobić prania mózgu. Rozumiem, że trzyma Pan stronę wiernie i do końca, ale trzeba mieć dystans, toż to tylko człowiek.
    To, co mi utkwiło w pamięci z rządów Pana WT, to wieszanie kotów na Larrym w każdym momencie, powoływanie się na błędy poprzednika, gdy coś zarzucano burmistrzowi. To takie PIS-owskie. Potem, słynne blokowanie wszystkiego, co Larry wymyślił – kto blokował? Wiadomo. Radni Trzaskowskiego.
    Martwię się, że tak naprawdę, to nikomu z władz nie zależy na tym mieście, tylko na tym, żeby odcinać kupony, od tego, co się jednak psim swędem udało zrobić. I oby przeciwnikom było jak najmniej do zawdzięczania.

  15. eryk napisał(a):
    21 sierpnia 2012 godz. 15:34

    @przyjezdny
    Tym razem postaram się odpowiedzieć krócej, bo mój poprzedni komentarz nawet mnie dzisiaj znudził przy czytaniu 😉

    Słusznie Pan pisze, że odnoszę się ogólnie do stawek. Taki jest mój zamiar i o tym napisałem już w moim pierwszym komentarzu. Nie jestem „adwokatem” W. Trzaskowskiego ani jego pełnomocnikiem…

    W kwestii „5zł kontra 4,84zł” już wyjaśniałem moje stanowisko, tak więc nie będę się powtarzał. Uważam, że
    to przybliżenie jest jak najbardziej rzetelne i generalnie niewiele zmienia jeśli chodzi o proporcje stawek z różnych okresów (poza tym: proszę dokładnie sprawdzić, jakich kwot użyłem przy wyliczeniu stawki „kwietniowej” 15,20zł – nie było tam dopłaty 5zł, tylko mniej).

    W kwestii „amortyzacji” – niestety, muszę Pana(-ią) zmartwić: w wyliczeniach stawek z kwietnia p. Burmistrz – oprócz amortyzacji – dodała też całą masę różnych kosztów jednorazowych (typu zakup pomp itd.). Tak więc nie ma Pan racji w tej sprawie.

    Kwestia Regulaminu – na początku odwalono fuszerkę, kopiując regulamin z Piaseczna, i przez to nie został on jednak uchwalony na czas. Liczy się data wejścia w życie, a nie uchwalenia. Podpisywanie umów na przełomie roku odbywało się więc jeszcze bez obowiązującego regulaminu. Ale zgadzam się, że chyba nie jest to aż tak istotne – to tylko kwestia formalnej poprawności całej procedury.

    Ciekawe jest stwierdzenia, że radni „organizują przy wsparciu osób nielegalnie korzystających z wodociągu i kanalizacji referendum”. Skąd Pan ma takie informacje? To radni organizują referendum!!!? Którzy – proszę wymienić. Kto z Komitetu lub osób wspierających ma nielegalne przyłącza? Przydałoby się trochę faktów, nie pomówienia…

    Kwestia „danych źródłowych” – te dane z pierwszej połowy 2011 (przygotowane przez poprzednią p. Skarbnik) to już historia. Są już przecież kompletne dane za 2011 rok. Ja opierałem się na danych dostarczonych radnym w tym roku, w kwietniu i później, przy okazji dyskusji nad stawkami w Komisjach oraz z ostatniej sesji. Proszę najpierw zapytać, z czego korzystałem, a potem dopiero zarzucać nierzetelność.

    Stare ceny pokrywały ówczesne koszty, tylko jaka była eksploatacja? Jak były odprowadzane ścieki i jaka była wod? Po co o tym pisać – lepiej przemilczeć. Pewnych rzeczy nie robiono, a ścieki okresowo zalewały posesje lub płynęły ulicami! Ale było taniej, no i niektórzy nie musieli płacić.
    Powyższe stwierdzenia to całkowita prawda, podniesienie jakości obsługi technicznej eksploatacji sieci to jedna z pozytywnych stron dzierżawy. Ale tego nikt nie neguje – jak już mówiłem, kluczowe są ceny, a one były za wysokie.

    Raz uchwala się stawki 2,2zł woda i ścieki 2,4zł, a za ok miesiąc 2,59zł woda, a ścieki 4,41zł + dopłata do ścieków 4,84zł. Po prostu w kwietniu Rada nie ugięła się przed „dyktatem cenowym” i uchwaliła w maju to, co było najbardziej „neutralne” (czyli stare stawki – żeby nie było zarzutu, że nie ma obowiązujących) taryf.

    Skoro Pan(-i) jest taki „rzetelny”, to dlaczego w ogóle nie odniósł się do kwestii cen z przetargu. Przecież ELMAR wygrał najniższą ceną. Jak długo powinny te ceny obowiązywać? Jak to zostało ujęte w umowie dzierżawy?

    Jeśli zaś chodzi o moje komentarze, to nie widzę nic niestosownego w wyrażaniu poglądów. Dalej nie rozumiem, dlaczego miałbym milczeć… Ale proszę przeczytać moją relację z sesji, na której uchwalono aktualnie obowiązujące stawki. Kogo tam skrytykowałem? Właśnie radnych „opozycji” włącznie z moją żoną – za głosowanie przeciwko. Po prostu moje wyliczenia wskazują, że aktualne ceny są do zaakceptowania i tyle.

    Pozdrawiam.

    ps. w kwestii zaangażowania „publicznych środków” w „Naszych Sprawach” – dziękuję – nie ma sprawy, nie mam żadnego żalu. Czegoś takiego po prostu nie było a temat zamykamy.

  16. eryk napisał(a):
    21 sierpnia 2012 godz. 15:49

    @Mokka
    W sumie rzadko piszę komentarze, a moja dyskusja z „przyjezdnym” to jednak nie jest bezpośrednio obrona W. Trzaskowwskiego, tylko próba zwrócenia uwagi, że w kwestii „wody” jednak nie jest tak pięknie, jak to głoszą zwolennicy p. Burmistrz.
    (Oczywiście – pośrednio wspiera to wypowiedzi W. Trzaskowskiego z wywiadu. Ale w tej kwestii moim zdaniem ma on sporo racji.)

    Wydaje mi się, że wywiad z W. Trzaskowskim powinien się ukazać w prasie – niezaleznie od tego, czy się go lubi czy nie. Skoro – jako były Burmistrz – stał się „tematem dnia” w innych gazetach, to dlaczego nie miałby się bronić bądź też sam stawiać zarzuty.
    To kwestia wolności słowa… (zabrzmiało to chyba zbyt patetycznie). Generalnie nie mam wrażenia, że „Nasze Sprawy” jakoś szczególnie „promują Trzaskowskiego”.

  17. Mania napisał(a):
    21 sierpnia 2012 godz. 17:46

    @przyjezdny i @eryk

    Z wielkim zainteresowaniem śledzę wymianę poglądów i argumentów między Panami. Jestem pod wrażeniem znajomości tematu. Szczerze podziwiam! To pokazuje wielkie zaangażowanie Panów w „nasze sprawy”. Martwi mnie tylko, że te same fakty – co do których sie zgadzacie – tak różnie interperetujecie i że chyba nie ma szans na wspólny mianownik… Ale może nie powinno to martwić, bo na tym właśnie polega wolność… i prawo do własnego zdania…? Może nie chodzi o to by się we wszystkim zgadzać, tylko by rzeczowo dyskutować, analizować (a potem budować nową jakość). Chyba takiego podejścia i takich dyskusji brakuje nam w Łaskarzewie.
    Pozdrawiam i czekam na kolejną wymianę zdań!

  18. przyjezdny napisał(a):
    21 sierpnia 2012 godz. 21:16

    Szanowny Panie to ze jest Pan bystry i lotny w pisaniu niesprawdzonych faktów albo ich przeinaczaniu to nie znaczy, że tak wolno robić po raz kolejny mimo zwróconej uwagi.

    Przytoczę tylko jeden, by się nie rozpisywać bo Pana „rzetelność” na więcej nie zasługuje.

    Został Pan przyłapany na przeinaczaniu faktów i teraz próbuje miękko sie wyśliznąć, ale przy tym dalej pisząc nieprawdę, zamiast przyznać sie do błędów .

    Proszę podać z kim to firma na przełomie roku podpisywała umowy( kiedy nie obowiązywał regulamin) skoro niemal do połowy stycznia Miasto pobierało opłaty, a wykaz odbiorców przekazało firmie pod koniec stycznia. Regulamin uchwalono 24.11.2012r i po 30 dniach od doręczenia Wojewodzie zaczął obowiązywać, czyli 28 lub 29 grudnia . Kto jak kto ale Pan doskonale wie ze takie sa przepisy, że tak jest z każdą uchwałą o ile oczywiście Wojewoda nie zgłosi zastrzeżeń .

    Szanowny Panie, publicznie Pan kłamie – może lepiej zabrzmi: podaje nieprawdziwe fakty. Dla mnie w chwili obecnej Pan kłamie .

    Proszę przedstawić dowody, jeżeli jest inaczej w tej sprawie i proszę nie pisać, że to nie ma znaczenia tym bardziej, że stawiało się zarzuty o złamaniu prawa.

    Mówienie i pisanie prawdy ma znaczenie !!!

    W kwestii nielegalnych podłączeń proszę najlepiej zwrócić sie do firmy Elmar oni przekazywali dane do Urzędu i mówili na spotkaniach, a nawet przedstawiali listę.

    Urzad Miasta pewnie te dane ma .

  19. eryk napisał(a):
    22 sierpnia 2012 godz. 01:14

    @przyjezdny
    I po co Pan(-i) pisze takie rzeczy i tylko się ośmiesza? Warto najpierw więcej się dowiedzieć a potem dopiero napisać. Regulamin wszedł w życie po 14 dniach od dnia ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym (był to dziennik nr 240 z dnia 31-12-2011), czyli w połowie stycznia. I kto kłamie?

    Przyznać muszę jednak, że problem Regulaminu jest nieco „akademicki”. ELMAR co prawda rozpoczął działalność 1 stycznia, ale – o ile dobrze pamiętam – podpisywane były aneksy do umowy dzierżawy przesuwające tę datę – chyba z powodu niezakończenia ewidencji przez UM. Ale proszę mnie sprostować, nie mam przy sobie w tej chwili żadnych materiałów źródłowych i może te aneksy dotyczyły innych spraw.

    Nadal nie podał Pan(i) kto z Komitetu ma „lewe” przyłącza. Odesłanie do ELMAR-u (czy też do UM) sprawy nie załatwia…

    Pozdrawiam.

  20. * napisał(a):
    21 sierpnia 2012 godz. 22:15

    Tak sobie myślę czy przyjezdny to nie przypadkiem ktoś z okolic Rze…wa? Jak tonący brzytwy broni się przed prawdą. Bez względu na to czy referendum będzie czy też nie ja wiem swoje…………………………………….

  21. M napisał(a):
    22 sierpnia 2012 godz. 09:39

    @eryk
    Obiektywnie patrząc, Przyjezdny ma racje że trochę wymijająco Pan odpowiada .
    Pana twierdzenie było ,,Podpisywanie umów na przełomie roku odbywało się więc jeszcze bez obowiązującego regulaminu,,
    Przyjezdnego pytanie było,, z kim były podpisywane umowy, kiedy nie obowiązywał regulamin ?.
    Jeżeli komuś zarzuca sie kłamstwo to należy odpowiedzieć konkretnie bo nie jest to już akademicka dyskusja .

  22. eryk napisał(a):
    22 sierpnia 2012 godz. 12:25

    @M
    OK, racja. Ale przytoczę ten fragment mojej wypowiedzi w całości, bo to dopiero oddaje to, co chciałem przekazać: „Podpisywanie umów na przełomie roku odbywało się więc jeszcze bez obowiązującego regulaminu. Ale zgadzam się, że chyba nie jest to aż tak istotne – to tylko kwestia formalnej poprawności całej procedury.„. Jeśli i tak ELMAR nie podpisywał umów w pierwszej połowie stycznia, to nikomu krzywda się nie stała. Ale faktem bezspornym pozostaje, że opóźnienie w sprawie Regulaminu było.

    Ale w tej dyskusji najbardziej interesuje mnie sprawa taryf i kalkulacji „ekonomicznych”. Nie da się na raz rozmawiać o wszystkim, a w sprawie tak złożonej jak dzierżawa to już na pewno nie.

    Mam prośbę do Czytelników „N.S.”, zarówno tych „za”, jak i „przeciw”, żeby spojrzeć na temat trochę z innej strony. Zamiast dyskutować o niedostatkach, fajnie by było, gdyby w komentarzu ktoś podsumował jakie są – według niego – główne korzyści z dzierżawy. Co Miasto i mieszkańcy zyskują.

  23. Po prostu. napisał(a):
    22 sierpnia 2012 godz. 10:55

    Po prostu smiac mi sie chce jak czytam te zarzuty/a moze obrone/p.przyjezdnej.Czyzby tym samym podkreslala,ze wpadla tu tylko na pewien czas-przeczekac,zdobyc przetarcie.Zarzuty klamstwa dla p.Eryka cos jakos mi nie pasuja do tego co pisze”przyjezdny” Napisal „niemal do polowy stycznia Miasto pobieralo oplaty” W oparciu o fakture i wodomierz, za wode zuzyta od 1 stycznia dokonalem zaplate firmie Elmar.Z tego co wiem to pracownicy UM robili odczyty na dzie 31.12.i za ten okres zaplacono w UM.Byc moze ze Pani,Pan przyjezdny zalicza opozniona date wplaty/styczen,luty/ale w.g odczytu z 31.12 a to juz jest nagiecie sprawy i zwykle klamstwo.Klamstwo,ktore sie wylapuje u kogos innego,przerabia na swoj sposob i jako klamliwy argument przeciwstawia. Fe.

  24. Mokka napisał(a):
    22 sierpnia 2012 godz. 13:13

    Panie Eryku, wątpię, że społeczeństwo wysłucha tej przewrotnej prośby. Poza tym, ja widząc nawet argumenty pełne dowodów i liczb, nie czuję się kompetentna, ponieważ dwie osoby, w tym jedna anonimowo, podają różne dane.
    Wzięcie udziału w takiej dyskusji bez papierów przed nosem jest bez sensu.

  25. eryk napisał(a):
    22 sierpnia 2012 godz. 13:39

    @Mokka
    Myślę, że da się wymienić korzyści z dzierżawy bez uciekania się do liczb. Nie wszystkie zyski są przecież przeliczalne bezpośrednio na złotówki.

    Oj, ale dlaczego moja prośba jest „przewrotna”… ☺

  26. M napisał(a):
    22 sierpnia 2012 godz. 20:44

    @eryk, @ po prostu
    Spór między Przyjezdnym i Erykiem, dotyczył podpisywania umów przed uchwaleniem regulaminu a nie pobierania opłat .
    We wcześniejszej wymianie opinii, stawiano zarzuty że Pani Burmistrz złamała prawo podpisując umowę dzierżawy przed uchwaleniem regulaminu. Na ten temat należy odpowiedzieć, konkretnie kto ma racje.

  27. M napisał(a):
    24 sierpnia 2012 godz. 23:07

    Jak widać trudno przyznać, że sie kłamało.
    Przepraszać przyjezdnego bo ma racje , przecież wtedy przyznało by sie, że Pani Burmistrz nie złamała prawa.
    Lepiej milczeć lub napisać;… spójrzmy na to …….
    A może lepiej zaśpiewać ?

    Polacy nic sie nie stało!!! Polacy nic się nie stało!!!

    Cóż, jak się poczyta więcej to widać, że tu aż kipi nienawiścią do obecnej władzy, wzajemnym opluwaniem, stawianiem zarzutów bez sprawdzenia i udział w tym bierze administrator @ eryk.
    Dlatego ma racje między innymi , Kamila , student, przyjezdny i kilka innych osób, że tu szkoda zaglądać a strona to tylko z nazwy jest niezależna.

  28. eryk napisał(a):
    25 sierpnia 2012 godz. 01:21

    @M
    Do kłamania nie przyznaję się. W dyskusji to ja ciągle musiałem prostować „przyjezdnego” (włącznie z podanym przez niego terminem wejścia w życie Regulaminu) – proszę wnikliwie poczytać komentarze.
    Warto zwrócić uwagę, że dyskusja dotyczyła raczej cen i stawek, sprawa Regulaminu była tematem pobocznym. A ja ani razu w dyskusji nie odnosiłem się do sprawy ewentualnego złamania prawa przy zawieraniu umowy dzierżawy przed uchwaleniem Regulaminu. A na inne pytanie M, związane z Regulaminem, odpowiedziałem w komentarzu z dn.22 sierpnia 2012 godz. 12:25.

    Ale wracając do meritum, czyli właśnie do pytania M o zarzuty że Pani Burmistrz złamała prawo podpisując umowę dzierżawy przed uchwaleniem regulaminu. Na ten temat należy odpowiedzieć, konkretnie kto ma racje. Też myślę, że warto odpowiedzieć na to pytanie. Tylko, że ja po prostu nie znam odpowiedzi…
    Moja znajomość tematu ogranicza się do przeczytania ustawy wod-kan. Z tej ustawy wynika, że propozycję Regulaminu przedstawia przedsiębiorstwo. Ale czy umowa dzierżawy powinna być pochodną Regulaminu (czyli że Regulamin powinien być ustalony wcześniej) czy też jest na odwrót (tzn. Regulamin ustala przedsiębiorstwo m.in. w tej sposób by uwzględnić swoje obowiązki wynikające z umowy dzierżawy) – to chyba z tego wprost nie wynika. Może trzeba tutaj uwzględnić jakieś inne przepisy prawa?

    Być może w tej sprawie wypowiadał się mecenas, aktualny lub poprzedni, współpracujący z Urzędem Miasta. Ale żeby to sprawdzić, trzeba by przejrzeć protokoły z Sesji oraz posiedzeń Komisji (a to „trochę” roboty).

    Jeśli chodzi o mój „udział” w opluwaniu i nienawiści – bez przesady, zarówno z „udziałem”, jak i tą „nienawiścią”. W porównaniu z np. portalami garwolińskimi, tutaj jest spokojnie i na przyzwoitym poziomie merytorycznym. Poza tym – prowadzę portal od 1.5 roku i to jest pierwsza dyskusja, w której biorę dłuższy udział…

    Warto by było zdefiniować, co mamy na myśli pod słowami „opluwanie”, „nienawiść” itd. Moje doświadczenie wskazuje, że zazwyczaj tymi terminami zaczynają szermować Ci, którym brakuje argumentów. Ja nie skarżę się, że ktoś mnie opluwa, nazywa kłamcą, „szmatławcem” itd. Wolę odpowiadać faktami… a jak ich nie znam – to milczę…

  29. M napisał(a):
    25 sierpnia 2012 godz. 10:30

    @ eryk
    Czy to nie Pańskie słowa

    …….Podpisywanie umów na przełomie roku odbywało się więc jeszcze bez obowiązującego regulaminu…….
    „…co z tego? Czy to zwalnia AKTUALNEGO burmistrza bądź AKTUALNIE działające przedsiębiorstwo z przedstawienia propozycji Regulaminu w stosownym czasie”.

    Skończ waść wstydu oszczędź !!

  30. młody napisał(a):
    25 sierpnia 2012 godz. 12:31

    @ eryk
    Służę pomocą co znaczą te słowa
    To w słownikach jest zdefiniowane

    Nienawiść – bardzo silne uczucie niechęci wobec kogoś lub czegoś, często połączone z pragnieniem, by obiekt nienawiści spotkało coś złego.
    Opluwać
    1. wyrzucać na kogoś lub coś ślinę z ust;
    2. w przenośni: szkalować, oczerniać, mieszać z błotem

    Tu zastosowanie ma pkt drugi ? No może Pan @eryk uważa inaczej ( sic !!) Tak jak co do prawdy.

  31. kika napisał(a):
    25 sierpnia 2012 godz. 15:37

    @eryk
    „Jeśli chodzi o mój „udział” w opluwaniu i nienawiści – bez przesady, zarówno z „udziałem”, jak i tą „nienawiścią”. W porównaniu z np. portalami garwolińskimi, tutaj jest spokojnie i na przyzwoitym poziomie merytorycznym. Poza tym – prowadzę portal od 1.5 roku i to jest pierwsza dyskusja, w której biorę dłuższy udział…”

    Jasne, „dłuższy udział” 😉 Krótszy jest pod prawie każdym własnym artykułem. Czy taką polemikę prowadzą dziennikarze na podanych jako przykład portalach garwolińskich? Dziennikarz relacjonuje, przedstawia fakty, podaje do wiadomości publicznej, ale nie staje po żadnej ze stron i nie okłada się „na kije” z czytelnikami, którzy mają inne zdanie w sprawie. To nie jest jego rola! Proszę to przemyśleć, bo inaczej określenie w nagłówku Naszych Spraw „Niezależna gazeta Łaskarzewa” to KIT.

  32. m napisał(a):
    25 sierpnia 2012 godz. 23:28

    @ kika też się czepiasz, przecież @ eryk pewne rzeczy z młodości zapamiętał.
    Młodość spędził w czasach gdzie mniejszość prezentowała jedynie słuszną linie ,należało do niej podobno ok 3 milionów a naród liczył ok 35milionów i trzeba było tłumaczyć narodowi pewne rzeczy.
    Gazety wtedy promowały jedynie słuszną linie prezentowaną przez mniejszość ,a ponieważ @eryk tak samo popiera mniejszość, to jest jej wierny jak kiedyś Trybuna Ludu.

    Przecież co z tego, ze decyzje podjęła większość reprezentantów narodu ,wybrana w demokratycznych wyborach, przecież mniejszość wie lepiej w tym @eryk , przecież cyt,, w radzie tą większość stanowią ludzie wątpliwej lotności umysłu,,
    Dlatego do każdego artykułu, @eryk spieszy z komentarzem by Naród Łaskarzewski, wiedział jakie stanowisko ma zając w danej sprawie.
    I nie szkodzi , że w mniejszości w Radzie są z pierwszej linii walki utrwalacze władzy ludowej. No ale trudno, jeszcze wszyscy nie wymarli, kandydowali to ich wybrali . Być może cześć nie wiedziała co czyni jak teraz ta większość. To taki nasz relikt przekształceń ustrojowych .

  33. młody napisał(a):
    26 sierpnia 2012 godz. 13:13

    Przeczytanie tego wszystkiego zajęło mi trochę czasu na pewne tematy to nie zabieram głosu bo nie mam zielonego pojęcia jestem za cieki ale tak się składa ze na ustawie o zamówieniach publicznych to trochę się znam bo biorę udział w przetargach i pozwolę sobie w tej sprawie na wypowiedz.

    Na stronach internetowych BIP danego urzędu w tym przypadku Łaskarzewa do której odsyła Pan Eryk zgodnie z przepisami są zamieszczane ;ogłoszenie tzn Specyfikacja przetargowa wraz z wymaganymi załącznikami , odpowiedzi na pytania oferentów, protokół lub inny dokument z otwarcia ofert, a następnie ogłoszenie o zawarciu umowy. Natomiast Dokumentacja przetargowa najkrócej mówiąc to cały zbiór dokumentów zgromadzony przez Zamawiającego na etapie od ogłoszenia do zawarcia umowy lub unieważnienia postępowania. Na etapie otwarcia ofert Zamawiający ma prawo sprostować pewne rzeczy za zgodą Oferentów i nie ma obowiązku publikowania tego na stronach BIP .
    W tym przypadku pewnie tak było, bo nie sadzę by komisja działająca za zgodą Burmistrz samowolnie cos zmieniła Umowę przed podpisaniem pewnie parafuje też prawnik .Dlatego Przyjezdny w tym przypadku ma rację . Przed postawieniem zarzutów o złamaniu prawa a w tym przypadku obiektywie patrząc tak było, należy mieć twarde dowody jak to mówi jeden z ministrów. Umieszczanie czegoś na forach internetowych jest to ,,mówienie publicznie,, jak orzekł to juz nie jeden sąd.

  34. czytelnik napisał(a):
    27 sierpnia 2012 godz. 23:20

    I jaki z tego wszystkiego wniosek?
    Czy istnieje jakaś PRAWDA, czy też wszystko jest względne, subiektywne i zależy „od miejsca siedzenia?”

    Swoją drogą uważam, że na tą stronę warto zaglądać – bo … nie ma innej?! A może właśnie powinna powstać inna
    „niezależna gazeta łaskarzewska”, prezentująca inne, niezależne spojrzenie?

    Panie Eryku, tak trzymać!!! Tu przynajmniej można coś przeczytać, co się w Łaskarzewie dzieje, i zgodzić się z tym albo nie, ale coś niecoś wiedzieć, podyskutować. Bardzo zaciekawiły mnie informacje o uroczystościach 9 września-szykuje się duża, ważna uroczystość. Na pewno będę!
    I Panie Eryku, proszę się nie przejmować tym „zmasowanym atakiem” na Pana i NS – to chyba normalne…?
    Ja tam Pana popieram!

  35. luzak napisał(a):
    28 sierpnia 2012 godz. 13:49

    Ja też popieram Nadredaktora Eryka i jego Słuszną Linię!

  36. M napisał(a):
    28 sierpnia 2012 godz. 16:21

    Pisanie prawdy to zmasowany atak na @eryka ?!Bardzo ciekawe jak bym już to kiedyś słyszał.

  37. młody napisał(a):
    28 sierpnia 2012 godz. 16:55

    Strona na pewno jest potrzebna ale taka, która rzeczywiście jest niezależna.
    A naczelny, jeżeli zabiera głos to podaje sprawdzone i prawdziwe fakty a nie jak tu zmanipulowane ,,półprawdy,, albo wrecz kłamstwa.
    Jeżeli mu się wytknie błędy to zamiast przeprosić to on dalej swoje jak ten co mu …….. a on mówi że deszcz pada .

    Tutaj to nawet liczniki pokazujące ilość wejść to lipa .
    Niby rejestrują ilość wejść ale co z tego jak to NIEPRAWDA !
    I może pokazywanie jak niby jest duże zainteresowanie artykułami czyli stroną nie jest manipulacją ,oszustwem.

  38. luzak napisał(a):
    28 sierpnia 2012 godz. 18:54

    @młody!
    Nikt Ci nie zabrania założyć konkurencyjną stronę.
    Będziesz w niej mógł pisać swoją prawdę i szukać do niej zwolenników.
    Bo prawd jest wiele.
    1. Twoja prawda
    2. Moja prawda
    3. Ich prawda
    4. Nasza prawda
    5. Sama prawda
    6. Tyż prawda
    7. Gówno prawda …
    Tylko tu nie chodzi o licytowanie sie na prawdy, tylko na informowanie, a Redaktor Eryk robi to w miarę obiektywnie.
    I wielkie dzięki że mu sie jeszcze chce.
    Twoje propozycje @młody zmierzają do osłabienia chęci prowadzenia Naszych Spraw przez Pana Eryka,
    Przecież Ty Go nie zastąpisz!
    Co do tej pory zrobiłesw, poza marudzeniem?
    Do roboty, nawet jako stały współpracownik Naszych Spraw.
    Przecież Redaktora Eryka jest stać na założenie zakładki pod tytułem np. „Inny punkt widzenia”.
    Tylko to wymaga stałej pracy i stałego reagowania na wydarzenia.
    To jest tak jak z checią posiadania małego psa przez dzieci.
    Na początku wszystkie z nim chcą sie bawić i zajmować sie nim.
    Potem, jak piesek wydorośleje, to tylko rodziece albo i dziadkowie juz sie nim zajmują.
    Taki słomiany ogień, jak u @młodego.
    Amen.

  39. M napisał(a):
    28 sierpnia 2012 godz. 21:11

    @luzak
    Widzę ,że i ty @luzak masz problemy ze stwierdzeniem co to jest prawda, może definicja prawdy przez Arystotelesa pozwoli ci to zrozumieć.
    Arystoteles tak próbował, przybliżać istotę prawdy w swojej Metafizyce:
    ,, Powiedzieć, że istnieje, o czymś, czego nie ma, jest fałszem.
    Powiedzieć o tym, co jest, że jest, a o tym, czego nie ma, że go nie ma, jest prawdą.,,
    Definicja ta oznacza, że zdane zdanie A jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy stan faktyczny opisany przez zdanie A ma rzeczywiście miejsce tzn. zdanie ‚Ala ma kota’ jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy Ala rzeczywiście posiada jakiegoś kota.

    Proste

  40. młody napisał(a):
    29 sierpnia 2012 godz. 00:26

    @luzak
    Co zrobiłem?
    Wykazałem że przynajmniej w jednym temacie @eryk podaje nieprawdziwe fakty ( w sprawie postępowania przetargowego ) a myślę że w tej sprawie to ma znaczenie.
    Postawił nieprawdziwe zarzuty Pani Burmistrz a to nieładnie .
    Nie mam nic przeciwko temu żeby relacjonował.
    Jeżeli zabiera głos to niech podaje sprawdzone i prawdziwe fakty a nie jak tu zmanipulowane ,,półprawdy,,
    Nawet prekursor popieranej przez ciebie doktryny,, słusznej linii,, Włodzimierz Lenin pisał;
    ABSTRAKCYJNEJ PRAWDY NIE MA PRAWDA JEST ZAWSZE KONKRETNA

  41. D.Z. napisał(a):
    29 sierpnia 2012 godz. 00:37

    @młody
    Oj, oj, młody… Po co się wymądrzasz? Niczego nie wykazałeś… Nawet takiej podstawowej rzeczy nie wiesz, że postępowania przetargowe dotyczące wydzierżawienia nie podlegają pod ustawę o zamówieniach publicznych… więc po co głosisz publicznie nonsensy?

    W ustawie o zamówieniach publicznych jest zapis o prostowaniu „oczywistych pomyłek” ale to dotyczy korekt, które nie zmieniają treści zamówienia. Skoro się „znasz” na PZP to chyba to powinieneś wiedzieć? Przerobienie 15 lat na 10 lat nie da się nazwać „sprostowaniem” pomyłki żeby nie wiem jak tego chcieć.

    Ale ten przetarg podlegał pod ustawę o gospodarce nieruchomościami i regulowały go ogólne zasady kodeksu cywilnego w sprawie przetargów. A tam nie żadnej instytucji prostowania pomyłek i według mojej wiedzy po otwarciu ofert niczego nie można zmieniać.

    Podsumowując – przetarg powinien być unieważniony, a ponieważ tego nie zrobiono, to jest obarczony poważną wadą prawną.

  42. młody napisał(a):
    29 sierpnia 2012 godz. 12:08

    @ D.Z Przeczytaj uważnie co napisałem a dopiero pisz
    Przypomnę
    ,,Na stronach internetowych BIP danego urzędu w tym przypadku Łaskarzewa do której odsyła Pan Eryk zgodnie z PRZEPISAMI są zamieszczane ;ogłoszenie tzn Specyfikacja przetargowa wraz z wymaganymi załącznikami , odpowiedzi na pytania oferentów, protokół lub inny dokument z otwarcia ofert, a następnie ogłoszenie o zawarciu umowy. Natomiast Dokumentacja przetargowa najkrócej mówiąc to cały zbiór dokumentów zgromadzony przez Zamawiającego na etapie od ogłoszenia do zawarcia umowy lub unieważnienia postępowania. Na etapie otwarcia ofert Zamawiający ma prawo sprostować pewne rzeczy za zgodą Oferentów i nie ma obowiązku publikowania tego na stronach BIP .,,
    i spór tego dotyczył .
    Pani Burmistrz sprostowała pomyłkę bo uchwała mówiła co innego a @eryk stawiał zarzut że nie ma tego na stronie a tym samym złamała prawo . Jeżeli tak jest to proszę podać jaki przepis art.ust. itd. o co prosił @przyjezdny a nie opluwać kogoś ( przypomnę co znaczy to słowo , w przenośni: szkalować, oczerniać, mieszać z błotem) Owszem na przepisach UoZP też się co nie co znam.

    Pozatym myślę ze tu ma też zastosowanie ustawa o gospodarce komunalnej a tam jest napisane

    Wyciąg z USTAWA o gospodarce komunalnej
    z dnia 20 grudnia 1996 r.
    Art. 3. 8) 1. 9) Jednostki samorządu terytorialnego w drodze umowy mogą powierzać wykonywanie zadań z zakresu gospodarki komunalnej osobom fizycznym, osobom prawnym lub jednostkom organizacyjnym nie posiadającym osobowości prawnej, z uwzględnieniem przepisów
    ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 157, poz. 1240, z późn. zm. 10) ), w trybie przepisów ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o partnerstwie publiczno-prywatnym (Dz. U. z 2009 r. Nr 19, poz. 100 oraz z 2010 r. Nr 106, poz. 675), przepisów ustawy z dnia 9 stycznia 2009 r. o koncesji na roboty budowlane lub usługi (Dz. U. Nr 19, poz. 101, z późn. zm. 11) ),

    przepisów ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. — Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2010 r. Nr 113, poz. 759, z późn. zm. 12) ),

    przepisów ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz. U. z 2010 r. Nr 234, poz. 1536) i ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym (Dz. U. z 2011 r. Nr 5, poz. 13) albo na zasadach ogólnych.

  43. M napisał(a):
    29 sierpnia 2012 godz. 13:32

    Panie @młody, co prawda z twojej wypowiedzi nie wynika jednoznacznie, jaki przepis prawa ma zastosowanie, piszesz ogólnie przepisy prawa ale tu ma zastosowanie ustawa o gospodarce nieruchomościami .
    W niej jest napisane, że w BIP musi być zamieszczone ogłoszenie nie ma wymogu zamieszczania innych dokumentów .

    W tym przypadku wg. mojej opinii Pan @eryk nie ma racji.
    Masz racje, jeżeli złamano prawo, to należy podać podstawę prawną nie można mówić ogólnikami .

  44. młody napisał(a):
    29 sierpnia 2012 godz. 23:50

    NIEDŁUGO NA LICZNIKU BEDZIE 5 TYSIEC CÓZ ZA ZAINTERESOWANIE TEMATEM sic !!! ale to jest prawda inaczej rozumiana .

  45. Trzaskowski Waldemar napisał(a):
    30 sierpnia 2012 godz. 15:59

    @Przyjezdny
    Nie da się zakrzyczeć prawdy. Wszystkie próby robienia mieszkańcom „wody z mózgu” są nie etyczne i znajdują moralnego i żadnego uzasadnienia.
    Prawda jest taka, że działania P. Burmistrz w zakresie gospodarki Wod-Kan w Łaskarzewie w czasie trwania tej kadencji są nieuzasanionym obciążeniem miasta i jego mieszkańców co potwierdzaja dokumenty znajdujące sie w Urzędzie miasta. Jest to fakt niezaprzeczalny i jakakolwiek próba zakłamywania tego stanu rzeczy jest godzeniem w prawdę.
    Propozycje cenowe przedkładane prze Lidię Sopel-Sereję Radzie miasta nie znajdują uzasadnienia w kalkulacji i są nie uzasadnionym obciązeniem mieszkańców.
    Podzielenie się z czytelnikami tego portalu moją oceną tego co dzieję się w Łaskarzewie w życiu publicznym miasta przyczyniło się do ataku na moją osobę.

    @Przyjezdny pisze:
    „Ten pan, to niech najpierw sam dokona rachunku sumienia a dopiero zabiera głos.

    Posiadał dwa ujęcia wody, odprowadzał wodę i ścieki z dwóch, a umowę miał na jedno. Teraz to działacz dla dobra mieszkańców, tak jak inni, którzy tylko stawiają zarzuty bez przedstawienia dowodów. Jak się dokładnie przyjrzeć to okazuje się że np. nie płacą za wodę, czy ścieki – czyli kradną, żerują na innych mieszkańcach.”
    Zawsze przez całe życie realizowałem obciążenia podatkowe czy też wnosiłem lokalne opłaty na rzecz urzędu miasta.
    Zarzut @przyjezdnego kierowany pod moim adresem jak i wielu innych mieszkańców Łaskarzewa jest niegodny. Płatnośc za dostarczoną do mojej posesji wodę i odbiór ścieków mam uregulowany z datą odczytu liczników na dzień 04.07.2012r. Faktury które wystawił mi Urząd Miasta o nr 01281 i 01285 zostały uregulowane co potwierdzają dowody wpłat na rzecz Urzędu Miasta o nr 6321169 i 6321170. Przypisywanie mi tego, że nie płacąc kradnę i żeruję na innych jest pomówieniem i ŻĄDAM PRZEPROSIN!!!
    Usprawiedliwiając P. Burmistrz i jej propozycji tak drastycznych i nieuzasadnionych podwyżek za dostarczoną wodę i odbiór ścieków rzekomymi kradzieżami wody przez mieszkańców jest równierz niegodne bo jakie są dowody w tej sprawie? Jest to tylko zasłona mająca uwiarygodnić te sufitowe podwyżki. Komu to służy i dla kogo jest to robione?
    Innym usprawiedliwieniem jest „robienie” porządków przez P. burmistrz w gosp. wod-kan i to jest rzekomym powodem jakiegoś krzyku. O jakim można mówić porządku?
    Zacznę od poczatku robienia tego porządku:
    Burmistrz poinformowała mieszkańców Łaskarzewa pod koniec 2011r. pismem że umowy zawarte przed kilku laty pomiedzy mieszkańcami a burmistrzem Łaskarzewa na dostawę wody i odbiór ścieków komunalnych z dniem 31.12.2011r. zostają rozwiązane. z formalnego punktu widzenia jest to dziwny sposób rozwiązania umowy. W wyniku zawartej umowy pomiędzy burmistrzem i firmą „elmar” w dniu 19.09.2011r. firma ta rozpoczeła zawierać indywidualne umowy na tę usługę. Treść tych umów była nie do zaakceptowania przez mieszkańców, dlatego trwało to miesiącami i duża część mieszkańców w tej formie umów nie zawarła, równoczenie trwał korowód propozycji cenowych i posunięć Pani burmistrz, które przyczyniły się do tego, że propozycja drastycznej podwyżki nie została przyjęta przez radę miasta.
    Właściciel firmy „Elmar” uczestnicząc w tej „karuzeli” zdarzeń rozwiazał umowę na świadczenie tych usług z dniem 31.05.2012r.
    Należy zaznaczyć, że firma za ten okres do 31 maja praktycznie nie pobierała opłat. Z dniem 1.06.br. burmistrz przejeła to zadanie własne gminy.
    Obecnie sytuacja jest taka, że umowy z mieszkańcami zostały przez Lidię Sopel Sereję rozwiązane z dniem 31.12.2011r., te które zostały zawarte z firmą Elmar zostały rozwiazane z dniem 31.05.2012r. Tak naprawdę mieszkańcy Łaskarzewa nie mają podpisanej umowy na dostarczanie wody i odprowadzania ścieków z nikim. Czy to jest normalne???
    Dla pikanterii tego bałaganu należy dodać, burmistrz pobiera opłaty za te usługi za okres 01.01.2012r do chwili obecnej, również za okres obowiązywania umów z firma Elmar – Na jakiej podstawie???
    Czy można przejść do porządku dziennego widząc taki „porządek” w zarządzaniu. Jak w tym wszystkim zostali przez Panią burmistrz potraktowani mieszkańcy Łaskarzewa?
    To jest robienie porządków w ocenie @przyjeznego. Niesamowite.
    @Przyjedny nie kompromituj się bo nie da się obronić negatywnego udziału Pani burmistrz w tym zarządzaniu gosp. wod-kan w Łaskarzewie.
    Nie ma żadnych krzyków mieszkańców tylko wzburzenie na takie rozwiązywanie tak ważnych spraw jakim jest zaopatrzenie w wodę.
    @Przyjezdny nie dostrzegasz nieprawidłowości w całej procedurze uchwalania Regulaminu i udziału w niej burmistrza i firmy ELMAR, natomiast jesteś przekonany że to ja powinienem w 2001 r pełniąc funkcję burmistrza Łaskarzewa przyczynić się do uchwalenia takiego Regulaminu, przewidując,że to firma Elmar będzie dzierżawcą inst. wod-kan w Łaskarzewie w 2012 r.
    Co za karkołomna kalkulacja myślowa niczym z księżyca.
    W całym segmencie procedur i taryf cenowych oraz udziału w nim organów miasta w sposób czytelny i zrozumiały dogłębnie przedstawił p. Eryk. Podzielam tę opinię. Jest to opinia mieszkańców Laskarzewa z którą ja również się utożsamiam.
    Jeszcze jedno ,dopłata z budżetu miasta do 1 m3 ścieków komunalnych w wys. 4.84 zł, to też są pieniądze mieszkańców Laskarzewa i nie można nimi ” szastać”, bo przecież one nie rosną na drzewach.
    @Przyjezdny za wszelką cenę próbujesz nieudolnie bronić okopów, które wykopała p. burmistrz. Ich nie da się obronić bo niema środków obrony,jak również prawdy się nie zakrzyczy.
    Tak zarządzana gospodarka wod- kan. w Łaskarzewie przez p. burmistrz bez uzasadnienia i niepotrzebnie obciąży w tak dużej wielkości miasto. To nie będzie służyło rozwojowi Łaskarzewa bo pokazna kwota pieniędzy będzie wypływała z kasy miejskiej, która jest pusta.
    Dzierżawa i to wszystko co z nią było związane miała rozwiązać według zapewnień p. Lidii Sopel Serei problemy zaopatrzenia mieszkańców w wodę i odbiór ścieków, a stało się to co widać.
    Waldemar Trzaskowski

  46. luzak napisał(a):
    30 sierpnia 2012 godz. 21:12

    W pełni popieram wypowiedź Pana Waldemara Trzaskowskiego.
    W tym bałaganie, który bije w mieszkańców należy powoli zmierzać do rozwiazań uzdrawiajacych.
    To znaczy utworzyć PLAN Uzdrowienia sytuacji w gospodarce wodno-ściekowej Łaskarzewa.
    Krok po kroku.
    Tylko do tego potrzebna jest wiedza i doświadczenie oraz DOBRA WOLA.
    Obok Pana Trzaskowskiego, taką wiedzę i doświadczenie ma również Pan Waldemar Larkiewicz.
    Uwierzę w dobre zakończenie całej sprawy, jak obaj Panowie Waldemarowie zaczna współdziałać PRO PUBLICO BONO w danej sprawie. Maja wiedzę i znaja PROCEDURY.
    Do tego 5-tka radnych POPZYCJI z ich wolą czynienia dobra i głoszenia prawdy.
    Czy referendum odwołujące Panią BUrmistrz odbędzie się?
    Nie wiadomo. To równoległa sprawa.
    Przede wszystkim należy mieć FACHOWY PLAN usunięcia zaniedbań i uzdrowienia sytuacji w gospodarce wodno-ściekowej MIASTA Łaskarzewa.
    Te propozycje, PLAN – muszą być podstawą do działań legalnych.
    PLAN, po opracowaniu i rozpowszechnieniu – należy dostarczyć mieszkańcom, obok publikacji w Internecie.
    Inaczej nie można, a mieszkańcy przerażeni narastającymi kosztami i niejasnością sytuacji, podczas gdy koszty będą rosły cały czas – poprą tych, co chodzą po ziemi, a nie ograniczają się do fajerwerków. Wszystkich serdecznie pozdrawiam.
    P.S.
    Dziwię się, że tak zacny człowiek jak Ksiądz Proboszcz nie zajmuje stanowiska w tak istotnej dla mieszkańców sprawie.

  47. nexus napisał(a):
    31 sierpnia 2012 godz. 14:18

    @luzak, dlaczego mieszasz do prozaicznych spraw Księdza Proboszcza? On sprawuje funkcję DUCHOWEGO PRZYWÓDCY i jest PONAD wiele doczesnych spraw.
    Co do Twoich fantasmagorii i wizji współdziałania DWÓCH WALDEMARÓW, to mocno przesadziłeś.
    Jeśliby od ich współpracy zależało zaopatrzenie Łaskarzewa w wodę, to już lepiej jechać na saharyjską pustynię.
    Tam o wodę byłoby łatwiej.
    @luzak, co do tego że trzeba mieć sensowny PLAN uzdrowienia sytuacji wodno-kanalizacyjnej – to masz rację.
    Tylko co z tego, skoro ludzie w Mieście są podzieleni i nie byłoby nigdy zgody nawet na najlepszy w świecie plan realnego i uczciwego prowadzenia gospodarki wodno-kanalizacyjnej.
    Przyczyn niektórych podziałów jest wiele i mają niekiedy 100-letnie historie.
    Czyjaś krowa weszła w 1906 roku komuś w szkodę, ktoś komuś nie oddał 100 rubli w złocie od 1912 roku, kto inny stał się właścicielem pożydowskiego domu w 1943 roku, mimo że miał na niego apetyt sąsiad, inny zaś ma podejrzenia do byłego ORMO-wca, że mógł na niego donieść w 1973 roku …
    ORMO-wiec już nie dawno żyje, ale pozostały rodziny, które pamiętają. Tak to już jest w Łaskarzewie.
    Niewiele lub nic nie da się zrobić wspólnie w tym niedługo 600-letnim Mieście.
    Szkoda.

  48. młody napisał(a):
    3 września 2012 godz. 11:45

    Co ten licznik pokazuje ?
    Teraz zainteresowanie wywiadem pana Leszka maleje (miał juz ponad 1600) a Waldemarowi rośnie może zmiana opcji?

    Ale co ja piszę przecież tutaj promuje się jedynie słuszną linię i to dlatego. Co tam prawda !!! Jak będzie trzeba to na stronie @eryk będzie dla Waldemara ponad 4000 .!!!! niech wygląda że cały Łaskarzew czyta .
    HA! HA !HA !

  49. eryk napisał(a):
    3 września 2012 godz. 15:52

    @młody
    Liczniki w ramce „Popularne” pokazują liczbę odsłon danego artykułu w ciągu ostatnich 30 dni.

    Pozdrawiam, Naczelny

  50. młody napisał(a):
    3 września 2012 godz. 18:23

    No i proszę odsłoniło się nawet ponad 4000!!!

    @eryk żeby to była prawda tak jak i twoje inne twierdzenia .
    Co ty @eryk powiesz temu Erykowi jak trzeba będzie odchodzić z tego padołu ?!

  51. młody napisał(a):
    4 września 2012 godz. 11:57

    I cały czas przybywa!!!!!!!!!!!! ale ja sie domyślam dlaczego.?
    Przecież tu @eryk pisał najwięcej i przedstawił jak mają mieszkańcy,, rozumieć całą sprawe ,,
    Przecież tutaj podaje sie same prawdziwe fakty . Założę sie ze jutro będzie ponad 5000 jak to @eryk napisał odsłon . .

  52. młody napisał(a):
    4 września 2012 godz. 21:58

    Ale czytają w tym Łaskarzewie nic nie robią tylko ,,odsłaniają ,, lepsze zainteresowanie niż na portalach regionalnych .HA! HA!HA! Przyjmuję zakłady że jutro będzie ponad 5500.
    @eryk dla swojej prawdy zrobi wszystko!!!!!

  53. młody napisał(a):
    5 września 2012 godz. 14:08

    I nie mówiłem jest ponad 5500 HA!,HA!,HA,!!!! Ale lipa!!!! przez dwa dni prawie 2000, niemal połowa Laskarzewa!!!!!

  54. przyjezdny napisał(a):
    8 września 2012 godz. 12:49

    Miałem już nie pisać na tej stronie, ale nie mogę nie odpowiedzieć na to oświadczenie.

    I dalej KRĘTACTWO I WYMIJAJĄCE ODPOWIEDZI

    „Zawsze przez całe życie realizowałem obciążenia podatkowe czy też wnosiłem lokalne opłaty na rzecz urzędu miasta.”

    Podatki i opłaty lokalne to może i Pan wnosił, ALE TU CHODZI O ZAPŁATĘ ZA WYKONANĄ USŁUGĘ: DOSTAWĘ WODY I ODBIÓR ŚCIEKÓW.

    Niech Pan pokaże rachunki z poprzednich lat z ilu wodomierzy płacił .

    W lipcu, to juz wszyscy, których wyłapano, popłacili.

    Jaki bezczelny typ – nie dość że płacił tylko z jednego wodomierza, a tym samym żył na koszt nasz – mieszkańców to teraz jeszcze chce by go przepraszać .Niech on przeprosi!!!!!

    Inny to by ze wstydu zapadł się pod ziemie.

    Co do kradzieży wody to dowody sa w Urzędzie Miasta i pewnie w firmie Elmar .

    Marginalizowanie problemu kradzieży wody i nielegalnego odprowadzania ścieków bez płatności jest dopiero niegodne. Wg oświadczenia prezesa firmy Elmar na spotkaniu w Urzędzie Miasta z mieszkańcami lista ich jest dość długa, nawet ją pokazywał.Każda kradzież jest naganna i ma wpływ na cenę, skoro inni muszą zapłacić, a co za różnica czy to Miasto czy mieszkańcy? A Miasto skąd ma pieniądze – od Nas!

    Co do uchwalenia regulaminu

    ,,@Przyjezdny nie dostrzegasz nieprawidłowości w całej procedurze uchwalania Regulaminu i udziału w niej burmistrza i firmy ELMAR, natomiast jesteś przekonany że to ja powinienem w 2001 r pełniąc funkcję burmistrza Łaskarzewa przyczynić się do uchwalenia takiego Regulaminu, przewidujące to firma Elmar będzie dzierżawcą inst. wod-kan w Łaskarzewie w 2012 r.Co za karkołomna kalkulacja myślowa niczym z księżyca,,

    To pan sie ośmiesza nie znajomością prawa. Ustawa, nakazującą uchwalić regulamin weszła w życie w 2001r. Regulaminu nie uchwala sie dla każdej firmy z osobna. Regulamin jest uchwalany przez Radę, który obowiązuje na terenie Miasta wszystkie firmy. Owszem każda firma która działa na danym terenie może wnioskować o uchwalenie takiego czy innego. Gminne jednostki organizacyjne które zajmują sie dostawa wody tez maja obowiązek opracowania regulaminu i przedłożenia go Radzie zgodnie z ART 16 ust 3 ustawy cyt ,, Nie mają obowiązku uzyskania zezwolenia gminne jednostki organizacyjne nie posiadające osobowości prawnej, prowadzące na obszarze własnej gminy działalność na zasadach określonych w ustawie. Gminne jednostki organizacyjne opracowują projekt regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków.,,

    W latach 2001-2004r, to panu podlegała jednostka organizacyjna, która odpowiadała za dostawę wody dla Miasta, a więc to wtedy winien być uchwalony regulamin. Zgodnie z ustawą cyt ,, Art. 32.ust 3. W terminie 9 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy rada gminy jest obowiązana do uchwalenia regulaminu, o którym mowa w art. 19 ust. 1

    .Art 34Ustawa wchodzi w życie po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia

    Dlatego nie dziwie się Pani Burmistrz, że nie pomyślała, iż od 2001r w tej sprawie, a w zakresie uchwalenia stawek to chyba od 2007 czy 2009 Miasto nie przestrzega przepisów ustawy, którą uchwalił sejm, bo i mnie by to nie przyszło do głowy że tak jest.

    Szanowny panie, to pan ,myślisz tak jak byś pan przybył z kosmosu albo przynajmniej urwał się z choinki.

    Ale jak czytam wypowiedzi , to ze stosowaniem i znajomością przepisów prawa u pana jest nie najlepiej, skoro stracił pan fotel burmistrza, przez nieprzestrzeganie przepisów w sporze ze sprzątaczką . A i doniesień do prokuratury za swojej kadencji zrobił pan co niemiara i wszystko umorzone albo przegrane .

    I to ma być fachowiec, wg niektórych jak to nazywają do uporządkowania gospodarki wod – kan, jak on nie zna przepisów w tym zakresie !!!!!

    To miedzy innymi przez nieudolność tego pana, mamy w Mieście to co mamy. Ten pan to może się trochę zna ,w pewnym zakresie na wysypiskach śmieci, bo podobno tam obecnie pracuje, ale zdaje mi sie, ze nasze idzie do zamknięcia to nie ma dla niego roboty.

    Twierdził ze pracuje w Warszawie, ale tam wysypiska nie ma . ……………………………Ale może już skończę.

  55. Trzaskowski Waldemar napisał(a):
    8 września 2012 godz. 16:25

    @ Przyjezdny
    Jeżeli chcesz nadal opluwać mieszkańców Łaskarzewa i wykazywać brak szacunku do osób tu mieszkających, między innymi p. Eryka Laskowskiego i mojej skromnej osoby, to bardzo proszę nie ukrywaj się za jakimś przyjezdnym tylko przedstaw się tak, jak to robią ludzie honoru i szanujący etykę społeczną.
    @ Przyjezdny brak Ci odwagi. Jesteś w pewnym sensie dla wielu czytelników anonimowy i myślisz, ze możesz tak czynić????????
    Jeżeli chcesz prowadzić merytoryczny dialog na forum publicznym, to zrób ten krok do przodu niech czytający wiedzą kto pisze takim „językiem”.
    @Przyjezdny wychodzisz z założenia, że można rzucać potwarz na inną osobę a może się coś przyklei.
    To jest praktyka ludzi małych bez godności i honoru.

  56. młody napisał(a):
    9 września 2012 godz. 19:20

    @Trzaskowski
    Szanowny Panie jak widać tutaj wszyscy z nielicznymi wyjątkami sa anonimowi wg. Pana rozumowania nie honorowi a jak widać to Pan ma problem z postępowaniem honorowym !!!!..
    Sprawdziłem tę ustawę o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę o której pisze @przyjezdny Dz.U. z 2001r. Nr 72, poz. 747 z póz zm
    @przyjezdny ma racje z tym uchwaleniem regulaminu juz za Pana kadencji winien być uchwalony.!!!
    I kto tu ma honor!!!!!
    Z tym płaceniem postępujesz Pan pewnie tak samo honorowo .

  57. młody napisał(a):
    16 września 2012 godz. 21:26

    @Trzaskowski , odebrało mowę??? a może zapadł sie pod ziemię ze wstydu????

Kalendarz

Sierpień 2012
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Archiwum artykułów