Czy powstanie u nas zakład regranulacji?

W piątek 29 marca 2019 r. późnym południem w sali bankietowej OSP Łaskarzew odbyło się spotkanie w sprawie propozycji budowy zakładu przetwórstwa tworzyw sztucznych. Spotkanie rozpoczęło się krótkim wystąpieniem burmistrza Anny Laskowskiej, która pokazała korespondencję z panem Jarosławem Wyglądałą, właścicielem firmy Ekolider, rozważającego budowę w Łaskarzewie zakładu re­granulacji tworzyw sztucznych. Pokazała na mapie, które tereny rozważane są jako potencjalna lo­kalizacja inwestycji – chodzi o działkę o pow. ok. 1ha położoną w sąsiedztwie oczyszczalni ścieków.

Swoją prezentację pan Wyglądała rozpoczął od przedstawienie szeregu informacji o finanso­wych aspektach recyklingu tworzyw i wymogach na ilość odpadów poddawanych wtórnemu prze­tworzeniu, które nakładają na nas przepisy krajowe i wytyczne Unii Europejskiej. Następnie, dosyć szczegółowo, opisał proces technologiczny regranulacji tworzyw sztucznych, prezentując projekt li­nii przetwarzającej tworzywa oraz filmy z już powstałych tego typu instalacji.

Po nim zabrał głos pan Trzpil z firmy GIOTTO Inżynieria Środowiska z Celestynowa, który przedstawił wstępną analizę środowiskową planowanego zakładu regranulacji. Generalnie zakład ten byłby bardzo nowoczesny i całkowicie bezpieczny ekologicznie (cały proces odbywa się w za­mkniętej hali, o bardzo niskim poziomie hałasu, z obiegiem zamkniętym wody, bez wytwarzania pyłów, gazów lub innym produktów ubocznych, bez składowania lub segregowania surowca, który będzie docierał do zakładu uprzednio przygotowany). Czyli zakład w rodzaju „Polleny” à rebours, produkujący granulowane tworzywo z prasowanej folii.

Bez wątpienia uwagę moją zwróciło to, że na spotkanie przyszli przede wszystkim przeciw­nicy tego typu inwestycji. I nie przyszli posłuchać i przedyskutować temat, a po prostu zaprote­stować, niezależnie od tego, co zaprezentuje p. Wyglądała. Zauważyć można to było po pytaniach, zadawanych w drugiej części spotkania, które podnosiły problemy już uprzednio wyjaśnione przez p. Wyglądałę lub p. Trzpila z firmy GIOTTO.

Ponieważ popieram pomysł zakładu regranulacji, poniżej chciałbym odnieść się do kilku istot­nych zastrzeżeń, które padły z sali:
● osoba, która miała do czynienia z produkcją i przetwórstwem tworzyw sztucznych zwróciła uwa­gę, że istnieje wiele różnych rodzajów tworzyw sztucznych i nie wierzy, że ze zmieszanych two­rzyw da się wyprodukować użyteczny surowiec. Tymczasem p. Wyglądała wyraźnie mówił, że tworzywa, które przyjadą do Łaskarzewa będą już uprzednio posegregowane i sprasowane, a linia przetwarzać będzie tylko ich określone gatunki. Ponadto zwrócił uwagę na bardzo duże wyma­gania co do jakości produkowanego surowca, inaczej nikt by nie chciał go od niego kupić.
● inne osoby zwracały uwagę na znaczne wzmożenie ruchu samochodów ciężarowych, a także przy­pomniały dawne zdarzenia związane z przywozem odpadów komunalnych na wysypisko śmieci w Łaskarzewie (chodziło o wydarzenia z lat 1999-2001). To także nietrafione argumenty – zakład ma przetwarzać 1 tonę surowca na godzinę (w pracy ciągłej) co oznacza jeden przejazd tira dziennie z surowcem i jeden z wywożonym produktem. Proszę to porównać z ruchem samochodów, gene­rowanym przez „Pollenę” czy młyn K.W.S Żabczyńscy.
● pojawił się też wątek referendum z 2001 r. w sprawie przywozu śmieci do Łaskarzewa spoza mia­sta. A tymczasem referendum w ogóle nie dotyczyło tego tematu: pytano w nim o składowanie śmieci na wysypisku, a nie o przetwarzanie tworzyw sztucznych.
● zwracano też uwagę na problem generacji ścieków z takiego zakładu i ewentualnego zanieczysz­czenia pobliskiego ujęcia wody. Zgłaszano też obawy w sprawie zanieczyszczenia powietrza. Są to kolejne nieuzasadnione obawy – instalacja ma pracować w obiegu zamkniętym, z własną oczysz­czalnią wody, i pobierać jedynie 2m3 wody/dobę w celu uzupełnienia strat związanych z parowa­niem. Czyli ścieki praktycznie nie będą generowane (jedynie osad, co zresztą dzieje się w każ­dej oczyszczalni ścieków). Zakład nie będzie też generować zanieczyszczeń powietrzna.
● pewien młody człowiek przytoczył cały szereg argumentów na szkodliwość przetwarzania two­rzyw sztucznych, m.in. informacje o związkach chemicznych, które wytwarzają się przy rozkładzie tworzyw pod wpływem temperatury lub promieniowania UV. Jedna z wypowiedzi zakończyła się apelem o potrzebie ograniczenia produkcji i wycofywania się z wykorzystania tworzyw sztucznych. To wszystko prawda i ja też się podpisuję obiema rękami pod tymi postulatami. Tylko, że są one jed­nocześnie istotnymi argumentami za budową zakładu regranulacji – czyli odzyskiwania surow­ca – zamiast spalać lub czekać na rozłożenie się na wysypisku, odzyskujemy plastik i dzięki temu możemy go mniej produkować „nowego” z ropy naftowej.
● wiele osób miało zastrzeżenia do tego, że przestawione informacje były zbyt „techniczne” a uczestników raczej interesowała odpowiedź na pytanie (swoją drogą bardzo zasadne), co taka inwe­stycja ma dać miastu i jego mieszkańcom. To pewnie racja, ale korzyści z takiej inwestycji są przecież widoczne „gołym okiem” – miejsca pracy oraz wpływy z podatków, inaczej nikt rozsądny by nie byłby takim zakładem zainteresowany (planowane jest utworzenie 20 miejsc pracy a dla mia­sta ok. 100 tys. podatków rocznie).
● inna osoba w dyskusji zwróciła uwagę, że tego zakładu nie opłaca się u nas lokować – oferuje po prostu za mało miejsc pracy i lepiej poszukać innego inwestora, zwłaszcza że propozycja budzi kontrowersje. To też w jakimś stopniu racja, tylko że: jeden jest więcej niż zero, czyli lepiej jest mieć nowy zakład niż go nie mieć. A wokół oczyszczalni pozostaje jeszcze tyle terenu, że zmie­ści się tam kilka kolejnych zakładów.

Myślę, że większość obaw uczestników spotkania wynika z nieufności i niewiary w skuteczność prawa i urzędów kontrolnych. Można to podsumować tymi słowami: „Możecie sobie mówić co chcecie o przepisach i wymogach ekologicznych, a wy wiemy że Wyglądała będzie sobie robił co chce, bo wszystko da się «załatwić»”. Albo czymś takim: „Teraz się mówi o ekologicznej regranula­cji, a po pewnym czasie powstanie tam wysypisko śmieci, sortownia lub inny uciążliwy zakład”. Ale w tych czasach nie jest to już możliwe, to jest myślenie aktualne dla czasów 20-30 lat temu. Od tamtej pory dużo się zmieniło, zarówno po stronie prawnej jak i stosowanych technologii. Osoby, które mają do czynienia z przetwarzaniem tworzyw, powinny to chyba wiedzieć i dlatego dziwi mnie przedstawianie w dyskusji tak nonsensownych argumentów. W Unii Europejskiej przyjęto za­sadę „zero-waste” czyli maksymalnie dużo śmieci ma być poddawanych recyklingowi. W krajach, zaawansowanych pod tym względem, odzyskuje się i przetwarza prawie cały plastik (Szwajcaria 99,8%, Niemcy 99%, Austria 98% itp.)

Anna Laskowska zwróciła uwagę, że działki przy oczyszczalni jest to jedyny teren, będący wła­snością miasta i objęty planem zagospodarowana przestrzennego, który jest przeznaczony pod dzia­łalność przemysłową. Prze ostatnie lata – mimo podjętych prób – nie znalazł się żaden inwestor, za­interesowany tym miejscem. Przedstawiła analizę mocnych i słabych stron proponowanej inwesty­cji firmy Ekolider. Mam wrażenie, że niewiele osób było zainteresowanych taką analizą ale nie przeszkadzało to im być „przeciw”.

Mam nadzieję, że pan Wyglądała nie zraził się dosyć „chłodnym” przyjęciem jego propozycji przez uczestników spotkania i że konsultacje z mieszkańcami będą kontynuowane. Mamy bowiem okazję wykorzystać leżący odłogiem od prawie dwudziestu lat teren „po Gizehu” (a w zasadzie jedynie nieduży jego fragment) i według mnie co najmniej nierozsądne byłoby z tego nie skorzy­stać. Warto pamiętać, że ten zakład powstanie, jak nie u nas, to gdzie indziej, i tylko od nas zależy czy będziemy korzystali z miejsc pracy i wpłacanych podatków. Inaczej pozostanie nam tylko pła­cić coraz więcej za śmieci.

Opracowanie: Eryk Laskowski

Tagi: , , ,

15 komentarzy do “Czy powstanie u nas zakład regranulacji?”

  1. zenon napisał(a):
    30 marca 2019 godz. 20:37

    Jak Pan popiera tego typu inwestycje , to proszę sobie wybudować ten zakład koło swojej posesji !

  2. Zdzisio napisał(a):
    30 marca 2019 godz. 22:49

    Urząd Miasta widzę że nie uczy się na błędach, już mieszkańcy raz płacili ponad milion złotych i za wysypisko śmieci i za przedsiębiorstwo wod-kan. Perspektywa zatrudnienia 20 nowych pracowników na obszarze 1h nie jest też czymś spektakularnym. Co z opłatami za śmieci, bo na spotkaniu Pan Wyglądała straszył że ceny wzrosną jeszcze trzykrotnie! Czyli jeśli powstanie taki zakład to przedsiębiorca będzie zarabiał podwójnie, bo mu mieszkańcy ten surowiec posegreguja, skasuje ich na 15 zł, później śmieci przetworzy na granulat i sprzeda prawdopodobnie do UE żeby zarobić w euro. To się nazywa czysty interes na śmieciach. Co do wymogów srodowiskowych- wodę do niedawna mieliśmy dopuszczona na warunkach szczegolnych-jak nowy zakład wpłynie na właściwości wody pitnej.Badz co bądź będzie sąsiadem strefy wod-kan.Jesli budowa takiego zakładu jest czymś cudowna dlaczego z takiego cudu nie skorzystali mieszkańcy Reducina? Następna kwestia podatków Pan Wyglądała ma siedzibę zarejestrowana w gm. Garwolin- tam raczej będzie płacił podatki, chyba że tu chodzi o wpływy z nieruchomości- chodź i te mogą przez Radę być obnizone :). Perspektywa zwożenia codziennie do Łaskarzewa TIRa zbelowanych smieci też nie budzi entuzjazmu- po prostu budowę takiego zakładu w naszym Mieście trzeba dobrze przemyśleć. pozdr

  3. Gorczycewiak napisał(a):
    31 marca 2019 godz. 00:36

    Glosowalem na pania burmistrz ale niestety pani pomysl z ta firmą jest nie trafiony…po pierwsze za 100tys zł podatków gdzie ten pan bedzie mielil odpad z całej Polski i brał kase w milionach zł to juz widać kiepskie negocjacje z Pani strony…po drugie tu chodzi o smród z tych zbelowanych tworzyw sztucznych oraz to że niestety jak pokazują przykłady w Polsce tego typu przedsiębiorstwa sa ciężkie w skontrolowaniu..mówicie o 1 transporcie…niezłe-jak sie wyrobi w mieleniu to zrobi 3 takie transporty bo liczy sie kasa…a o 20 osobach zatrudnionych-pewnie na umowy śmieciowe..inwestycja nie dla Łaskarzewa…pozdrawiam

  4. Gorczycewiak napisał(a):
    31 marca 2019 godz. 02:57

    Cenzura niestety na tym portalu kwitnie…no coments, a swoja droga która kolejna firma chciałby postawić obok takiego zakladu swój zakład jak będzie smród z sąsiedniej firmy?….raczej żadna…,czyli pani decyzja oznaczałaby dla tych terenów miasta katastrofę…nikt juz nie chciałby tych terenów…a decyzją pani burmistrz miasto straciłoby na długie lata….pozdrawiam

  5. Mikołaj Stępień napisał(a):
    31 marca 2019 godz. 10:08

    Chciałbym zwrócić uwagę na to, że „młody człowiek”, który wystąpił ze swoimi argumentami (Ja), nie zwracał uwagi na to, że szkodliwa jest regranulacja. Przyznałem, że regranulacja jest istotna i nieszkodliwa, a szkodliwe może być jedynie nieodpowiednie magazynowanie tworzyw sztucznych (m.in polietylenu). Pan Wyglądała w swojej prezentacji nie wspomniał ani słowem o sposobie składowania tworzyw sztucznych w swoich zakładach. Zwróciłem też uwagę, iż rzekomo „niezależny ekspert” do spraw środowiska stał w obronie zakładu, co przeczyło jego rzekomej niezależności, o czym w tym artykule nie wspomniano ani słowem. Artykuł ma zdecydowanie subiektywny charakter, więc nie pasuje do podanej na początku kategorii „wiadomości”, bo nie jest artykułem informacyjnym a opiniotwórczym.

  6. Ewa napisał(a):
    31 marca 2019 godz. 10:27

    FAKTY O SKŁADOWANIU PLASTIKU:
    Podgrzanie plastiku może powodować uwalnianie szkodliwych substancji, a proces regranulacji polega na uprzednim podgrzaniu plastiku. TAK?
    Skoro tak to:
    a) Podgrzanie plastiku powoduje uwalnianie się do powietrza mocno trujących substancji, takich jak: dioksyny, furany, tlenki azotu, węgla czy metale ciężkie. Dioksyny to jedne z najbardziej trujących substancji na świecie (gorsze od cyjanku potasu), które działają powoli, atakując narządy wewnętrzne. Znane są jako czynniki kancerogenne – powodujące raka.
    b) Już przy 15°C z plastiku uwalnia się bisfenol A (BPA), który działaniem przypomina estrogen.
    c) Bisfenol A jest szczególnie niebezpieczny dla mężczyzn i dzieci, bo może wpływać negatywnie na ich organy rozrodcze. Mężczyźni mogą mieć problemy z potencją.
    Bisfenol A wpływa na zaburzenia w układzie hormonalnym i odpowiada również za
    występowanie otyłości.
    1. PET w butelkach plastikowych
    PET najczęściej występuje w postaci butelek do napojów. Wytwarza się z niego również sztuczne tkaniny, takie jak polar czy dakron. Niektóre badania wskazują, że PET wydziela ksenoestrogeny, które również rozregulowują gospodarkę hormonalną.
    2. Polichlorek winylu (PVC)
    Zawiera dodatkowo chlor. Wytwarza się z niego wykładziny, elementy instalacji w budownictwie, uszczelki, folie i inne. Jest bardzo groźny. Jest to mieszanka toksycznych związków. Nad wykładziną z PVC unosi się kilkadziesiąt substancji chemicznych (retardanty, rozjaśniacze, stabilizatory, związki ołowiu i kadmu, modyfikatory). W trakcie pożaru wytwarzają wspomniane dioksyny i chlorowodór

    3. Polistyren (PS)
    Z niego otrzymuje się m.in. popularny styropian. Jest bardzo szkodliwy, wydziela sporo toksyn, a stosuje się go powszechnie przy żywności. Stosowany jest w tackach do żywności, pojemnikach na wynos, pokrywkach do kawy itd. Podgrzany wydziela toksyny jeszcze intensywniej. Wpływa na zaburzenia gospodarki hormonalnej, szkodzi organom wewnętrznym, może drażnić oczy i skórę, wywoływać alergię oraz osłabiać system nerwowy.

  7. D.Z. napisał(a):
    31 marca 2019 godz. 14:34

    Do Ewy i Mikołaja:
    Na terenie Łaskarzewa i Gminy jest do najmniej kilka zakładów składujących i przetwarzających tworzywa sztuczne w dużych ilościach.
    Jeśli prawdą jest to, co napisaliście o wydzielaniu szkodliwych substancji, to bardzo Was proszę o natychmiastowe rozpoczęcie działań w celu zamknięcia „Polleny”. Według danych przez was przytoczonych, ten zakład to bomba ekologiczna. Na jego terenie składowane są tworzywa sztuczne, co gorsza cała jego działalność opiera się na pracy wstryskarek, które przetwarzają pod ciśnieniem podgrzany do wysokiej temperatury i roztopiony plastik.
    A zakłady obuwnicze, np. Simen — składują i wykorzystują duże ilości tworzyw sztucznych różnych gatunków, które stykają się z rozkładającymi je klejami i lakierami.
    Serwisy samochodowe: przepracowany olej, lakiery, zgrzewane i klejone tworzywa sztuczne…
    Piekarnia Żabczyńscy — w każdym ich sklepie wyroby cukiernicze wydawane są w plastikowych, jednorazowych opakowaniach…
    Czy mam wymieniać dalej…?

  8. Ewa napisał(a):
    31 marca 2019 godz. 17:05

    Drogi D.Z,

    Czy był Pan kiedykolwiek w Pollenie, Simenie czy w Piekarni Żabczyńskich i widział Pan w jakich warunkach składowany jest plastik. W w/w zakładach plastik nie jest składowany na zewnątrz i na pewno nie jest on składowany w takiej ilości o jakiej mówi Pan Wyglądała?

  9. zenon napisał(a):
    1 kwietnia 2019 godz. 03:55

    Panie D.Z. porównywanie jednorazówek w sklepie z zakładem przerabiającym plastyk . to jest porównanie godne oskara !

  10. Szary Robak napisał(a):
    1 kwietnia 2019 godz. 20:33

    Ponawiam apel szarego mieszkańca. Zezwolić, ale… normalne opłaty, żadnych ulg podatkowych (wręcz przeciwnie), a do tego paragraf/zobowiązanie zabezpieczone czym się tylko da (gotówka, weksle, maszyny, inne nieruchomości) do BEZPŁATNEGO odbioru odpadów komunalnych od wszystkich mieszkańców miasta przez min. 20 lat. Twardo. On się z samorządami nie patyczkuje, czyli de facto z każdym mieszkańcem, to my nie musimy robić mu żadnych uprzejmości. Dogadani są z konkurencją, że nikt mu tu w przetargach nie przeszkadza i zgłasza się sam z jaką chce ceną, albo wcale się nie zgłasza czekając aż samorządy podniosą kwotę przetargu, bo nie mają wyjścia. To będzie dobra próba dla dobrej zmiany.

  11. Szarszy Robak napisał(a):
    1 kwietnia 2019 godz. 20:37

    …i do powyższego dorzucić regularne, surowe kontrole w kwestii faktycznego przestrzegania zobowiązań dotyczących „nieszkodliwości” i „ekologiczności”

  12. Aneta napisał(a):
    3 kwietnia 2019 godz. 00:10

    W żadnym wypadku i za żadne pieniądze nie można dopuścić do tej inwestycji, która nie jest obojętna na środowisko.

    Aniu, Droga Burmistrz mojego rodzinnego miasta skup się na innym typie rozwoju… może warto skorzystać z topograficznego i geograficznego położenia (las, woda, lekkie wzniesienia, bliskość Warszawy, wkrótce poprawa komunikacji PKP na trasie stolica – Lublin) i postawić na choćby inwestycję w zaplecze rekreacyjne.

    Z pozdrowieniami,

    Aneta Wójcik

  13. OBSERWATORKA napisał(a):
    3 kwietnia 2019 godz. 10:51

    Do Aneta Jesteśmy rekreacyjnym zapleczem aglomeracji warszawskiej zwłaszcza w chłodne wieczory,kiedy powietrze jest jak w kominie NISKIEJ EMISJI( z powodu wykluczenia energetycznego-większość emeryci )Miejscowe lasy wyglądają jak wysypiska po remontach.Dlaczego? BO KONTENER KOSZTUJE 700 ZŁ

  14. Mieszkaniec napisał(a):
    11 kwietnia 2019 godz. 14:18

    Wg. Mnie zdecydowanie za blisko miasta szkoły i drogi która ludzie wracają albo idą na spacer.! te smieciary będą jeździły między naszymi domami z każdej strony już tak raz bylo. CZY CHCEMY TEGO SAMOGO CO KILKA LAT TEMU GDY SMICI PRZYWOZONE BYŁY Z OKOLIC? Sobolew się nie zgodził tylko Łaskarzew oczywiście…. Wiecie jaki to będzie smród? I co będzie się działo podczas meczu na stadionie pomnika? Jestem przeciwny trzeba to zawetowac . W Anglii takie przetwórstwa to robi się na polach za wałem przede wszystkim daleko od obiektów sportowych od ludzi i osiedli zamieszkalych przez nas

  15. czujny napisał(a):
    15 kwietnia 2019 godz. 05:14

    Sobolew w 1939 roku powitał wkraczający Wehrmacht „chlebem i solą” – dlatego m.in. go nie spalono, jak Łaskarzewa.

    Tak słyszałem od wówczas żyjących.

    Obecnie też nie daje się zasypać „granulatem”.

    Po prostu tam ludzie myślą.

Wpisz komentarz

Kalendarz

Marzec 2019
P W Ś C P S N
« Lut   Kwi »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Archiwum artykułów